Radio Maryja rozmodliło Naród
Niedziela, 6 grudnia 2015 (09:19)Z ks. bp. Edwardem Frankowskim, emerytowanym biskupem pomocniczym diecezji sandomierskiej, biskupem „Solidarności”, rozmawia Mariusz Kamieniecki
Święty Jan Paweł II, podkreślając rolę Radia Maryja, powiedział: „Ja Panu Bogu codziennie dziękuję, że jest w Polsce takie radio, co się nazywa Radio Maryja” – to słowa skierowane do Rodziny Radia Maryja, a tym samym do wszystkich wierzących Polaków. Papież podkreślał też ewangelizacyjną rolę Radia Maryja…
– Ojciec Święty Jan Paweł II, dziś święty Papież, widział i doceniał istnienie i rolę Radia Maryja, jaką na drodze wiary i duchowości chrześcijańskiej spełnia to medium. Również my wszyscy, którzy tworzymy tę jedną wielką rodzinę, Rodzinę Radia Maryja – na co dzień, a zwłaszcza przy okazji jubileuszu 24. rocznicy powstania Radia – dostrzegamy znaczenie tego dzieła. Cieszymy się i chcemy, tak jak czynił to św. Jan Paweł II, dziękować dziś Panu Bogu i Matce Najświętszej za ten wielki dar dla Kościoła i naszej Ojczyzny.
Ksiądz Biskup towarzyszył temu dziełu, można powiedzieć, od początku…
– Jestem z tego dumny. Jestem dumny, że mogłem towarzyszyć temu dziełu poprzez moją serdeczną więź z o. Tadeuszem Rydzykiem, Ojcem Założycielem Radia Maryja, Telewizji Trwam, Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu i „Naszego Dziennika”, tygodnika „W Rodzinie” i innych inicjatyw medialnych, które służą dziełu ewangelizacji i umacniają wiarę, nadzieję i miłość. Ojciec Tadeusz Rydzyk z całą swoją załogą ojców redemptorystów, sióstr zakonnych, świeckich współpracowników, mając wsparcie od Ojca Świętego Jana Pawła II, był niezłomny i wobec wszystkich brutalnych ataków przeciwników, a także wobec niezrozumienia u swoich nie dał się złamać. Można dziś śmiało powiedzieć, że tak jak cudowny i opatrznościowy dla Kościoła, dla świata i Polski był pontyfikat św. Jana Pawła II, tak cudem było również powstanie Radia Maryja. Cudem jest także niezłomna pomoc płynąca od Pani Zwycięskiej, od Maryi, cudem jest wsparcie św. Jana Pawła II, ale także Papieży Benedykta XVI i Franciszka, którym w dziele apostolskim, w nauczaniu, w pielgrzymkach towarzyszy Radio Maryja i Telewizja Trwam. Oczywiście media toruńskie upowszechniają też nauczanie Kościoła w Polsce. Cudem jest również to, że wokół tego dzieła powstała Rodzina Radia Maryja – fenomen w skali całego świata. Media założone przez o. Tadeusza Rydzyka poprzez wspaniały przekaz ewangelizacyjny zjednoczyły, co więcej –upodmiotowiły Naród, obudziły sumienia Polaków. To jednoczenie nas, Polaków, upodmiotowienie, budzenie sumień doprowadziło do tego, że Naród obudził się. Dzisiaj w przyszłość naszej Ojczyzny możemy patrzeć z nadzieją. Jest prezydent, który sprawy Polski i Polaków traktuje z największą powagą, jest parlament i rząd, który chce dobrych zmian. Ufamy, że dzięki temu Polska wejdzie na właściwe tory, Polska będzie wolna, będzie katolicka. Dzisiaj gratuluję Ojcu Założycielowi i wszystkim ludziom zaangażowanym za tak piękne dzieło, tak ważne dla Kościoła i naszej Ojczyzny. Dziękuję także Polakom, którzy wspierają to dzieło swoimi ofiarami cierpienia, a także za wsparcie finansowe. Uroczystość rocznicowa cieszy nas w Polsce, ale także naszych rodaków za granicą. Katolickie media toruńskie jednoczą, umacniają, przybliżają nam pełne zwycięstwo Chrystusa i Jego Matki Maryi Niepokalanie Poczętej. Wdzięczni życzymy pełnego i wszechstronnego rozwoju, zdrowia i sił Ojcu Dyrektorowi Tadeuszowi, pozostałym Ojcom i wszystkim Współpracownikom.
Wśród propagatorów Radia Maryja był także śp. ks. abp Ignacy Tokarczuk. Pamiętam, jak często w rozmowach poruszał ten temat i cieszył się sukcesami dzieł toruńskich, jak również przeżywał trudności i ataki. Jaką rolę we wspieraniu tego dzieła odegrał ks. abp Tokarczuk?
– Ksiądz abp Ignacy Tokarczuk widział w tym dziele potencjał i rękę Pana Boga. Odegrał w tym najtrudniejszym czasie dla Radia Maryja niezwykle ważną rolę. Poprzez swoją niezłomną postawę budził ducha, dodawał otuchy, mobilizował do pracy i przezwyciężania trudności, a jego mądre rady były bezcenne. Byłem świadkiem ostatnich dni życia ks. abp. Tokarczuka, kiedy żegnał się ze światem. Przed śmiercią przygarnął mnie do siebie i powiedział: „Ratujcie Telewizję Trwam i wspomagajcie Ojca Dyrektora i Radio Maryja”. To były, można powiedzieć, testamentalne słowa ks. abp. Tokarczuka, który widział sens istnienia Radia Maryja i dzieł przy nim powstałych i był wdzięczny Panu Bogu i Maryi za dobrą pracę ewangelizacyjną, jaką wykonują dla Polski i Kościoła. Myślę, że dziś byłby dumny, patrząc, jak rozwija się to dzieło. Ksiądz abp Ignacy Tokarczuk obok św. Jana Pawła II odegrał w dziele umacniania Radia Maryja wielką rolę. Wszędzie, nie tylko na antenie Radia Maryja czy Telewizji Trwam, ale także na Jasnej Górze i wszędzie, gdzie był i miał okazję zabierać głos – odważnie, zdecydowanie wspierał te dzieła, a także innych zachęcał i wskazywał, jak bronić, pomagać Radiu Maryja.
Dobro ma to do siebie, że jest „zaraźliwe” z jednej strony, a z drugiej jest zwalczane. Co, zdaniem Księdza Biskupa, jest dzisiaj największym zagrożeniem dla Radia Maryja?
– Myślę, że największym zagrożeniem jest to, co odziedziczyliśmy po epoce komunizmu, czyli ten cały spadek, który mimo upadku systemu przetrwał w pewnej grupie ludzi, którzy z kolei przekazują te idee zła, zaszczepiając je młodemu pokoleniu. Zanim powstało Radio Maryja, dwa pokolenia Polaków dorastały w atmosferze systemu totalitarnego, zakłamanego, gdzie dominowała przemoc, zakłamanie i niszczenie tego, co dobre, piękne, co wartościowe, zwłaszcza niszczenie Kościoła, walka z prawdą, religią, wiarą i wszelkimi ich przejawami. Na efekty rozbijania Narodu i niszczenia wszelkich przejawów jego podmiotowości i obywatelskości nie trzeba było długo czekać. To były straszne czasy, które odbiły swój ślad na naszym pokoleniu. Mamy zatem brak poszanowania Boga i Jego przykazań, brak poszanowania człowieka, brak szacunku dla życia ludzkiego. Za to mamy wszechobecny konsumpcjonizm, rozluźnienie obyczajów. Takiego miażdżenia sumień, z czym mieliśmy do czynienia zwłaszcza w ostatnich latach, dawno nie było. Tym bardziej powinniśmy dziękować za Radio Maryja, że powstało i że przetrwało w tak niesprzyjających warunkach i dzisiaj może się cieszyć tak pięknymi owocami. To też, według mnie, należy rozpatrywać w kategoriach cudu i wszyscy powinniśmy za to Panu Bogu dziękować.
W jednym ze swoich wywiadów znany aktor Jerzy Zelnik powiedział, że kiedyś Polacy słuchali Wolnej Europy, a dziś słuchają wolnego polskiego radia z Torunia…
– To bardzo wymowne, a zarazem ważne stwierdzenie. My, szczególnie starsi, dobrze pamiętamy okres PRL, zakłamanie, niszczenie wolności, niszczenie i walkę z religijnością, a z drugiej strony wielki głód prawdy, jaki towarzyszył nam, zdrowo myślącym Polakom. Żeby usłyszeć prawdę o wydarzeniach w Polsce, słuchaliśmy Radia Wolna Europa, które w tamtych czasach spełniało swoją rolę. Jednakże Radio Maryja, jego rola jest znacznie większa, bo to medium nie tylko nas informowało o wydarzeniach w Polsce, mówiło prawdę, ale Radio Maryja rozmodliło polski Naród, ono otwierało nas na pomoc łaski Bożej. I to chyba jest najważniejsze w tym zwycięstwie. A więc nie samo słowo, ale Słowo, które stało się Ciałem i zajaśniało między nami – Jezus Chrystus. To Radio otwierało i wciąż otwiera serca i umysły ludzi na Bożą łaskę. Wskazuje nam drogę, abyśmy na drodze do Domu Ojca stawali się chrześcijanami w pełnym tego słowa znaczeniu.
Jakie wyzwania stoją dzisiaj przed mediami toruńskimi?
– Przede wszystkim trzeba odbudować rzeczywistość, o którą walczyliśmy. Te wszystkie przestrzenie, gdzie wdarło się zło, gdzie zaczęły królować kłamstwo i pycha, trzeba w sposób zdecydowany oczyścić. Nie można iść na układy ze złem. Nie można paktować z kłamstwem i ludźmi, którzy się tym posługują. Niestety jest wielu ludzi, którym zależy, żeby Polska była krajem bezideowym, słabym religijnie, bo słabego łatwo można ograć i wykorzystać. I o korzyści tu chodzi, o wyciśnięcie z Narodu tyle, ile się da. Wiedzą, że Naród rozbity, wewnętrznie skłócony, duchowo i moralnie osłabiony, taki Naród łatwo można zdobywać, podporządkować, zniewolić i nim manipulować na wszystkie sposoby. Dlatego trzeba promować ludzi dobrej woli, ludzi szlachetnych, mądrych, ludzi sumienia, bo tylko z takimi ludźmi możemy coś pożytecznego zrobić dla naszej Ojczyzny. Jeśli będziemy mocni – razem, jeśli będziemy wierni Bogu, Matce Najświętszej i Kościołowi, to wtedy będziemy mogli czynić więcej dobra dla naszej Ojczyzny. Bez Boga nic nie zdołamy zrobić dobrego. Radio Maryja ma w tym dziele krzewienia prawdy, w dziele umacniania wiary w Narodzie, budzeniu ducha wielką rolę do odegrania. Nie na darmo Sługa Boży Prymas Tysiąclecia ks. kard. Stefan Wyszyński mówił, że Polska albo będzie katolicka, albo nie będzie jej wcale. Niech te słowa, jakże ważne, ale także jakże aktualne dzisiaj, będą dla nas przestrogą, a jednocześnie zobowiązaniem, aby trwać w wierze, przy wartościach. Dzisiaj mamy jako Naród olbrzymie możliwości. Jeśli nie potrafimy tego mądrze wykorzystać, to w Polsce będzie jeszcze gorzej, niż było za PRL.