• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Francuzi lobbują za caracalem

Piątek, 4 grudnia 2015 (05:08)

Ambasada Francji zaprosiła członków sejmowej Komisji Obrony Narodowej na spotkanie, podczas którego chce poruszyć kwestie projektu utworzenia polskiej agencji zajmującej się uzbrojeniem.

Kwestią uzbrojenia we Francji zajmuje się agencja DGA. Jest to urząd, który integruje wszystkie sprawy związane z uzbrojeniem, czyli zakup uzbrojenia, zamawianie prac badawczo-rozwojowych, wdrażanie uzbrojenia, następnie wycofywanie sprzętu. Cały cykl życia sprzętu jest w rękach agencji. Ona ma wysokie umocowania polityczne i prawne sięgające resortu obrony.

W Polsce wiele środowisk przemysłu zbrojeniowego, a w tym Polskie Lobby Przemysłowe im. Eugeniusza Kwiatkowskiego, któremu przewodzę, od wielu lat postuluje powołanie takiej agencji. Nasze starania miały miejsce bez względu na to, jaka partia dzierżyła berło władzy. Roboczo taką instytucję nazwaliśmy Agencją ds. uzbrojenia. Ona przykładem francuskim integrowałaby wszystkie elementy systemu zbrojeniowego.

Do tej pory polski model zbrojeniowy funkcjonuje w totalnym rozproszeniu. Przemysł zbrojeniowy podlegał Skarbowi Państwa. Zakupu uzbrojenia dokonywało Ministerstwo Obrony. Nadzór nad jednostkami badawczo-rozwojowymi długo był w gestii Ministerstwa Gospodarki, które zajmowało się także rezerwami obronnymi. To skutkowało m.in. dublowaniem etatów i kompetencji. Widzimy, jak to było i jest podzielone.

Powołanie takiej agencji ma sens. Nie wiem, jak się do tego odniesie minister obrony Antoni Macierewicz oraz sejmowa Komisja Obrony Narodowej, ale wydaje się, że trzeba tę koncepcję poważnie rozpatrzyć.

Francuzi zdają sobie sprawę z tego, że w niektórych polskich środowiskach pojawiają się takie postulaty. Oni mają duże doświadczenie związane z agencją DGA, a jej działalność jest pozytywnie oceniana. Bez wątpienia mogą nam służyć radą.

Ale w zaproszeniu parlamentarzystów trzeba szukać drugiego dna. Bez wątpienia Francuzi chcą wejść w kontakt z nową sejmową Komisją Obrony Narodowej i MON i mogą to wykorzystać do lobbowania w sprawie realizacja kontraktu na zakup caracali dla polskiej armii. Śmigłowce to jedno, ale ciągle musimy pamiętać, że otwarta pozostaje sprawa zakupu trzech okrętów podwodnych dla naszej Marynarki Wojennej. Jednym z potencjalnych oferentów jest Francja, koncern DCNS.

Jedno jest pewne, nikt nic nam nie chce dać za darmo. We wszystkim trzeba dostrzegać ułamek interesu. Grunt w tym, aby zyskać na tym jak najwięcej.

prof. Paweł Soroka