Akademia Łacińska
Poniedziałek, 12 listopada 2012 (02:03)To bardzo ważna papieska inicjatywa podkreślająca znaczenie znajomości łaciny przez ludzi Kościoła i kultury, ale także przez świeckich. Benedykt XVI ustanowił Papieską Akademię Języka Łacińskiego (Pontificia Academia Latinitatis). Stało się to na mocy ogłoszonego w sobotę dokumentu motu proprio "De Pontificia Academia Latinitatis condenda".
Pół wieku po ukazaniu się konstytucji apostolskiej "Veterum sapientia", w której bł. Jan XXIII akcentował konieczność upowszechniania łaciny i kultury łacińskiej szczególnie wśród kandydatów do kapłaństwa, Benedykt XVI kontynuuje tę linię, powołując do życia Papieską Akademię Języka Łacińskiego.
Podlegać ona będzie bezpośrednio Papieskiej Radzie ds. Kultury, a na jej czele stanie prof. Ivano Dionigi, rektor Uniwersytetu Bolońskiego, ceniony dydaktyk oraz znawca kultury i języków klasycznych.
W pięcioletniej kadencji będzie go wspierał sekretarz - ks. Roberto Spataro SDB, specjalista z zakresu chrześcijańskiej kultury antycznej, a także sekretarz Papieskiego Wyższego Instytutu Łaciny powołanego przez Papieża Pawła VI przy Papieskim Uniwersytecie Salezjańskim w Rzymie.
Wśród członków Akademii znajdą się "wybitni uczeni różnych narodowości", których celem będzie - jak precyzuje ks. Romano Nicolini - wytrwały promotor przywrócenia łacinie jej właściwego miejsca - "propagowanie stosowania i znajomości łaciny w środowisku zarówno Kościoła, jak i kultury, a więc edukacji".
Nie odcinać się od korzeni
Celem nowo powołanej Akademii ma być zatem "sprzyjanie znajomości i badaniom nad językiem i literaturą łacińską zarówno klasyczną, jak i patrystyczną, średniowieczną i humanistyczną, szczególnie w katolickich ośrodkach kształcenia, w których nauki pobierają zarówno seminarzyści, jak i kapłani".
Papieskie motu proprio akcentuje również potrzebę propagowania łaciny pisanej i mówionej w różnych środowiskach. Aby sprostać tym zadaniom, Akademia powinna obejmować swoją działalnością wydawanie publikacji, organizowanie spotkań, kongresów naukowych i wydarzeń artystycznych.
Ponadto istotną płaszczyzną winna być również dbałość o szeroką ofertę edukacyjną wykorzystującą nowoczesne środki komunikacji i najskuteczniejsze metody dydaktyczne.
Funkcjonowanie nowej Akademii wyjaśnia ks. kard. Gianfranco Ravasi, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury. Czy dzisiejsze społeczeństwo zainteresowane jest taką ofertą? Wydaje się, że tak, tym bardziej że - jak wskazuje ks. kard. Ravasi - inicjatywa stworzenia Akademii jest odpowiedzią "na liczne prośby napływające z różnych stron świata".
Poza tym, jak stwierdza ks. Roberto Spataro, żyjemy dziś w świecie szybkiej wymiany komunikacyjnej, a łacina - w porównaniu z innymi językami - jest systemem niezwykle zwięzłym i precyzyjnym, "pomaga myśleć w sposób jasny i precyzyjny".
Głównym motywem zaś, który skłonił Ojca Świętego do podjęcia tej inicjatywy, była świadomość, że "nie można i nie powinno się odcinać od korzeni kultury humanistycznej, która została wyrażona w języku łacińskim, powstała w świecie grecko-rzymskim, rozkwitła wraz z chrześcijaństwem, została zgłębiona w humanizmie [renesansowym] i obdarzyła nas wyjątkowym dziedzictwem nauki, wiedzy i wiary".
- Bez tej kultury - wyjaśnia ks. Spataro - stajemy się wszyscy ubożsi. Podobne opinie wyraża w wywiadzie dla "L´Osservatore Romano" prof. Dionigi. Wymienia trzy zasadnicze powody, dla których znajomość łaciny trzeba pielęgnować i szerzyć. Po pierwsze - chodzi o ochronę dóbr kultury, po drugie - "greka i łacina pomagają nam dobrze się wysławiać", a po trzecie - "klasycy pomagają nam prawidłowo myśleć, to ich najcenniejsza spuścizna". Kwestię korzeni świadczących o naszej tożsamości profesor traktuje jako oczywistą.
Łacina zawsze ceniona
"Łacina zawsze była wysoce ceniona przez Kościół katolicki i Papieży rzymskich, którzy wytrwale propagowali jej znajomość i upowszechnianie, uczyniwszy z niej własny język, zdolny przekazywać całemu światu przesłanie Ewangelii, co zostało autorytatywnie stwierdzone już w konstytucji apostolskiej "Veterum sapientia" mojego poprzednika bł. Jana XXIII" - czytamy w 1 punkcie papieskiego dokumentu.
Warto przypomnieć, że już we wspomnianej konstytucji z 1962 r. pojawiło się zalecenie utworzenia Akademii Języka Łacińskiego: "Język łaciński jest żywym językiem Kościoła. Dla zaradzenia więc wzrastającej z dnia na dzień potrzebie nowego słownictwa, a także celem wzbogacenia go nowymi, stosownymi i odpowiednimi terminami, dla dorównania ogólnym wymaganiom, zgodnie z duchem języka łacińskiego - jak to stosowali święci Ojcowie i najwybitniejsi pisarze, zwani scholastykami - nakazujemy Kongregacji dla Seminariów i Uniwersytetów, aby powołała do życia Akademię Języka Łacińskiego".
Do tej pory funkcję taką pełniła Fundacja "Latinitas" działająca pod patronatem Sekretariatu Stanu, jednak jej zasięg był bardzo ograniczony.
Anna Bałaban