Naprawdę warto pomagać
Czwartek, 3 grudnia 2015 (05:15)Z Anną Pleskot z Fundacji Małych Stópek w Szczecinie rozmawia Rafał Stefaniuk
Bractwo Małych Stópek po raz kolejny rusza ze świąteczną akcją „Paczuszka dla maluszka”. Jakie są założenia akcji?
– Na początku chciałabym wspomnieć, że oprócz słownych deklaracji i jasnego stanowiska odnośnie do wartości życia każdego człowieka, działamy również na innych płaszczyznach. Wiemy, że życie wielu matek – szczególnie tych samotnych, które udało nam się odwieść od aborcji – jest ciężkie. Pomijając brak wsparcia ze strony najbliższych, nie mają one wystarczająco dużo środków, by zaspokoić potrzeby swoich dzieci. Chcemy przede wszystkim pomóc dzieciom najbiedniejszym, dlatego co jakiś czas organizujemy zbiórki pieniężne czy na artykuły higieniczne niezbędne do funkcjonowania w pierwszych latach życia maluszka. Święta Bożego Narodzenia i czas poprzedzający często kojarzy się z wzajemnym obdarowywaniem czy to prezentami mniejszymi, czy większymi, czy tak zwyczajnie oferując swoją obecność, wsparcie, starając się o naprawę relacji etc. Uznaliśmy, że jest to świetna okazja, by ludzie dobrej woli mogli również wspomóc tych najmniejszych. Wszelkie dary zostaną przeznaczone na dzieci, które są pod opieką Fundacji Małych Stópek.
W jaki sposób można się włączyć w akcję?
– Proponujemy, by każdy chętny stworzył świąteczny prezent, którego wartość będzie wynosić ok. 100 zł. Najlepiej, żeby paczka zawierała przede wszystkim artykuły higieniczne– chusteczki nawilżające, mydełka, płyny do kąpieli, kremy itd. Tak zrobioną paczkę wysyłamy na adres Fundacji Małych Stópek w Szczecinie. Jest oczywiście też inna możliwość – można wpłacić wyznaczoną przez nas kwotę na konto Fundacji, które można znaleźć na naszej stronie internetowej bądź na profilu na Facebooku.
Gdy jednak zdecydujemy się na samodzielne skompletowanie paczki, to ma się ona składać z konkretnych produktów czy mamy dowolność wyboru?
– Oczywiście to wszystko zależy od nas. To dobrowolna ofiara, dar serca od każdego chcącego pomóc. Chcielibyśmy jednak, by były to przede wszystkim artykuły higieniczne, bo są to niewątpliwie konieczne rzeczy do normalnego funkcjonowania tych małych pociech. Takie artykuły szybko schodzą – ich nigdy za wiele.
Ile maluchów jest pod opieką Fundacji? Jak Państwo dotarli do tych rodzin?
– Do tej pory pomogliśmy 100 rodzinom z dziećmi. O trudnych sytuacjach dowiadujemy się z różnych źródeł: czasami bezpośrednio informują nas darczyńcy albo po prostu ludzie z Bractwa Małych Stópek z całej Polski. Dzwonią i piszą do nas na temat pewnej osoby w potrzebie, my to później weryfikujemy, sprawdzamy i reagujemy. Sami się kontaktujemy i staramy się wesprzeć materialnie oraz duchowo. Wciąż utrzymujemy z tymi osobami kontakt.
Jest to kolejna edycja akcji. Jaki odzew był w przeszłości?
– W ubiegłym roku akcja była bardzo udana. Zebraliśmy mnóstwo artykułów kosmetycznych i dzięki temu mogliśmy obdarować każdego malucha. Mam nadzieję, że w tym roku zainteresowanie akcją będzie nie mniejsze, bo naprawdę warto pomagać. Ofiarowane dobro prędzej czy później do nas wraca, a dla nas największym zyskiem jest uśmiech i radość obdarowanych dzieci i ich rodzin.