Sejm wybrał nowych sędziów TK
Środa, 2 grudnia 2015 (19:50)Podczas dzisiejszego, jednodniowego posiedzenia Sejm wybrał nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego – Julię Przyłębską, Mariusza Muszyńskiego, Henryka Ciocha, Piotra Pszczółkowskiego i Lecha Morawskiego.
Przed głosowaniem klub PO wnioskował o odroczenie posiedzenia Sejmu oraz o odesłanie wniosku w sprawie wyboru sędziów TK z powrotem do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Wniosku o odroczenie marszałek nie poddał jednak pod głosowanie, wyjaśniając, że nieco wcześniej podobny wniosek został już w głosowaniu odrzucony.
Kandydatów do TK zgłosiło tylko PiS. Są to Julia Przyłębska, Mariusz Muszyński, Henryk Cioch, Piotr Pszczółkowski i Lech Morawski.
Po tym, gdy marszałek przeszedł do punktu dotyczącego wyboru sędziów, posłowie opozycji zaczęli zakłócać obrady – zaczęli uderzać w pulpity i tupać. W końcu marszałek Sejmu Kuchciński ogłosił pięciominutową przerwę w obradach i zwołał Konwent Seniorów.
Kuriozalne stanowisko Trybunału
Po przerwie kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego przedstawił poseł PiS Marek Ast, który na samym początku zauważył, że to Trybunał Konstytucyjny, nakazując Sejmowi, w ramach postanowienia o zabezpieczeniu, niepodejmowanie decyzji w sprawie sędziów TK, naruszył zasadę trójpodziału władzy.
TK wystąpił do Sejmu, by powstrzymał się od „wszelkich działań zmierzających do wyboru” nowych 5 sędziów TK – do czasu wydania wyroków wobec ustawy o TK oraz jej nowelizacji, które będą badane 3 i 9 grudnia. Wniosek o to złożył do TK poseł PO Borys Budka.
Poseł Ast zauważył, że to orzeczenie TK „jest swoistym kuriozum”.
– Panu marszałkowi nie wypadało tego powiedzieć, ale to musi paść z tej trybuny: to postanowienie jest po prostu sprzeczne z Konstytucją. Ono nie jest sprzeczne tylko z dotychczasowo przyjętą linią orzeczniczą TK, ale wręcz sprzeczne z Konstytucją. To Trybunał Konstytucyjny w tym momencie, w tym postanowieniu narusza trójpodział władzy i państwo tego nie widzicie, ale wasze słowa, które padły z tej trybuny, będą zapamiętane – stwierdził Ast.
Jak dodał, „pan marszałek w imieniu wysokiej izby na to postanowienie oczywiście odpowie”. Wcześniej prowadzący obrady marszałek Sejmu Marek Kuchciński oświadczył, że skierował postanowienie TK do sejmowej komisji ustawodawczej.
Marek Ast, przedstawiając kandydatury pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w krótkim wystąpieniu, przypomniał, że sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka pozytywnie zaopiniowała kandydatury do TK: Henryka Ciocha, Lecha Morawskiego, Mariusza Muszyńskiego, Julii Przyłęckiej i Piotra Pszczółkowskiego.
– Osoby te w sposób oczywisty – jak wynika z ich biografii, życiorysów i ich ścieżki kariery zawodowej – gwarantują dobre wykonywanie funkcji sędziego Trybunału Konstytucyjnego – powiedział Ast. Jak dodał, opowiada się za powołaniem nowych sędziów i „z pełną odpowiedzialnością” je rekomenduje.
Opozycja rozdziera szaty nad demokracją
Opozycja nie oceniała kandydatur, a zajęła się atakowaniem partii rządzącej. Politycy Platformy zapomnieli, że sami dokonali zamachu na demokrację, wybierając sedziów na miejsce tych sędziów, którym kadencja jeszcze nie wygasła i których powinien wybrać nowy Sejm.
– Większość sejmowa kwestionuje Konstytucję i trójpodział władzy – grzmiał przed głosowaniem Rafał Trzaskowski (PO). – Dzisiaj chodzi o rzecz absolutnie fundamentalną, czyli chodzi o to, że większość sejmowa kwestionuje Konstytucję RP i rzecz, która jest dla demokracji absolutnie święta, a mianowicie trójpodział władzy, który jest zapisany w 10 artykule tejże Konstytucji – ocenił poseł PO.
Minister w rządzie Ewy Kopacz popisał się kulturą osobistą i z mównicy zaatakował lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego. – Kiedyś się porwał nawet na Księżyc. I chciałem powiedzieć, że w tej roli był najbardziej sympatyczny do tej pory – powiedział Trzaskowski. Po tych słowach prezes PiS wyszedł z sali.
Kompetencje Trybunału do Sądu Najwyższego
Z apelem o rozpoczęcie debaty nad reformą sądownictwa konstytucyjnego i o przekazanie kompetencji Trybunału Konstytucyjnego do Sądu Najwyższego – zwrócił się poseł Kukiz'15 Stanisław Tyszka.
– Nam zależy na zmianie ustroju, na naprawie Rzeczpospolitej. Nie będziemy wyznaczać sędziów, którzy musieliby stać na straży obecnie obowiązującej, złej dla Polaków Konstytucji – powiedział Tyszka, uzasadniając, dlaczego Kukiz'15 nie zgłosił swojego kandydata do TK.
Podkreślił, że sędziowie orzekający o zgodności ustaw z Konstytucją „powinni być prawdziwie niezależni”.
– Dlatego apelujemy o rozpoczęcie debaty o reformie sądownictwa konstytucyjnego. Naszym zdaniem obecny model zapoczątkowany komunistyczną ustawą o TK z 1985 roku nie sprawdza się. TK wielokrotnie orzekał pod dyktando polityczne jak chociażby w sprawie grabieży oszczędności z OFE czy podniesienia wieku emerytalnego – mówił poseł Kukiz'15.
Dlatego – kontynuował Tyszka – ugrupowanie Kukiz'15 „proponuje poważną dyskusję o likwidacji TK i przekazanie jego kompetencji do badania konstytucyjności ustaw do Sądu Najwyższego”.
Dodał, że ze względu na obecny sposób procedowania nad kandydatami na sędziów TK, „ze względu na szacunek do naszych wyborców, szacunek do Polaków” klub Kukiz'15 nie może się wypowiedzieć w sprawie kandydatur na sędziów TK.
PO – obrońcy Konstytucji
W trakcie głosowania nad kandydaturami posłowie PO skandowali „Konstytucja, Konstytucja”.
W trakcie jednej z wielu przerw podczas głosowania nad kandyturami głos zabrał Kornel Morawiecki (Kukiz'15). Stwierdził, że sytuacja, do jakiej dochodzi w Sejmie, bardzo go oburza i martwi.
– Moi koledzy Grzesiek Schetyna i Rafał (Grupiński – PAP) słuchacie spokojnie, jak się mówi o tym, że to, co tu się dzieje, to tak jest jak w stanie wojennym – mówił z trybuny.
– Trybunał Konstytucyjny poprzednio został wybrany niekonstytucyjnie. Ja nie jestem ekspertem od Konstytucji, ale państwo to stwierdzacie, mówiąc, że dwóch sędziów Trybunału było wybranych niekonstytucyjnie. Ja bym chciał, żeby taki Trybunał, który sam łamał Konstytucję, po prostu sam ustąpił – powiedział Morawiecki.
Po tej wypowiedzi politycy PiS wstali z miejsc i nagrodzili ją brawami, wołając „Konstytucja, Konstytucja”.
– Jak parę dni temu mówiłem, dobro Narodu, dobro społeczne musi być nad prawem, nawet nad Konstytucją – dodał.
– Ja proszę państwa, moich kolegów posłów, żeby się nawzajem nie obrażali, nie wyzywali się od komuchów, bo są tu różni ludzie na tej sali, ale każdy z nas został wybrany demokratycznie – powiedział Morawiecki.
Pomimo usilnych prób obstrukcji ze strony polityków PO i Nowoczesnej Sejm wybrał wszystkich pięciu zgłoszonych kandydatów.
RP, PAP