Bez systemu, bez więzi
Środa, 2 grudnia 2015 (12:42)Działania Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego dotyczące promocji kultury polskiej za granicą nie były ukierunkowane na podtrzymywanie więzi Polonii i Polaków za granicą z kulturą ojczystą – stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli. Co więcej, przedsięwzięcia te były kierowane głównie do obywateli innych państw.
Już wkrótce Polska odczuje skutki niżu demograficznego. Wobec tego, w ocenie NIK, działania państwa, które zachęciłyby rodaków do powrotów z emigracji, nabierają szczególnego znaczenia. Obok czynników ekonomicznych istotnymi elementem podtrzymującym więzi emigrantów z krajem jest edukacja w języku polskim oraz kontakt z kulturą ojczystą. To – jak zauważają kontrolerzy – jest pole do działania dla instytucji państwa polskiego.
W ocenie NIK, największą bolączką działań państwa polskiego w kwestii podtrzymywania więzi Polaków z krajem i zachęcania ich do powrotów jest brak systemu umożliwiającego m.in. ocenę ich postępu i skuteczności. Według Izby, kluczowe jest wprowadzenie mierników, które pozwolą na ocenę skuteczności tych działań.
NIK zauważa, że dopiero w sierpniu 2015 roku Rada Ministrów przyjęła „Rządowy Program współpracy z Polonią i Polakami za granicą na lata 2015-2020”. Poprzedni program wygasł w 2012 r. Wytknięto, że zadania współpracy z Polonią i Polakami za granicą w ciągu dwóch lat (2013-2014) nadzorowało aż sześciu podsekretarzy stanu. Tak więc średnio każdy z nich tą problematyką zajmował się przez cztery miesiące. Uznano, że to może być podstawą do opieszałości rządu przy opracowaniu nowego programu.
Rząd nie wie, ile polskich dzieci za granicą (w stosunku do potrzeb) objętych jest nauką języka polskiego. Kontrola wykazała, że ani Ministerstwo Edukacji Narodowej, ani podległy mu Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą nie mają pełnych danych w tym zakresie. Z danych tych instytucji wynika jedynie, że w roku 2013 poza granicami kraju języka polskiego uczyło się ok. 150 tys. osób w 1644 szkołach.
NIK zwraca uwagę, że resort Kultury i Dziedzictwa Narodowego powinien uwzględnić w przedsięwzięciach na rzecz Polonii i Polaków za granicą ofertę kulturalną dostosowaną także do potrzeb tzw. nowej emigracji.
Rafał Stefaniuk