• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Czekamy na klimat dla lasów

Wtorek, 1 grudnia 2015 (20:50)

Minister środowiska Jan Szyszko spotkał się z komisarzem unijnym ds. klimatu i energii Miguelem Ariasem Canete. To pierwsze spotkania szefa resortu z unijnym komisarzem, którego zaprosił do Polski, by przekonać go do naszego pomysłu absorpcji dwutlenku węgla przez lasy.

Profesor Jan Szyszko liczy, że komisarz odwiedzi też Tuczno, gdzie od ponad 20 lat są prowadzone badania nad rekultywacją gleb oraz gdzie realizowane są programy unijne. Czy uda się przekonać UE, trudno dziś powiedzieć. W grę wchodzą olbrzymie pieniądze i różne grupy interesów.

W Paryżu także na COP21 minister środowiska Jan Szyszko podpisał z ministrem rolnictwa Francji Stephane Le Foll deklarację współpracy w tym zakresie „4 promile na 1000: gleba na rzecz bezpieczeństwa żywnościowego i klimatu”.  

– Projekt polega na ugorowaniu 4 hektarów w stosunku do 1000 ha w układzie zmiennym, po to żeby gleby odpoczywały, po to by były bardziej sprawne w pochłanianiu dwutlenku węgla, a tym samym w kierunku produkcji żywności o wyższej jakości – tłumaczy prof. Jan Szyszko.

W Polsce badania nad absorpcją gazów cieplarnianych choćby przez lasy trwają od lat. Minister Szyszko wyliczył, że hektar drzewostanu pochłania rocznie, w zależności od wieku, ok. 16-24 ton dwutlenku węgla. 

Tomasz Chruszczow, zastępca szefa polskiej delegacji na COP21, tłumaczy, że gleba odpowiednio traktowana ma ogromne możliwość absorpcyjne gazów cieplarnianych.

– Gleba dzięki roślinom i naturalnym procesom zachodzącym w roślinach pochłania i staje się składowiskiem węgla. Im więcej tego węgla, tym żyźniejsza się ta gleba staje. Mamy tu sprzężenie zwrotnie, które sprawia, że zwiększając potencjał pochłaniania dwutlenku węgla z atmosfery gazów cieplarnianych, czynimy glebę żyźniejszą – tłumaczy Chruszczow.

I dodaje, że gleba jest naturalnym środowiskiem dla ogromnej liczby organizmów, które tworzą biosferę. Dlatego jeśli mamy zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe przyszłym pokoleniom, to musimy zadbać o to, by gleba mogła rodzić.

– To, co dla innych będzie nowością, u nas jest chlebem codziennym. Od lat polskie rolnictwo jest zrównoważone – podsumowuje zastępca polskiej dyplomacji na COP21.

Karolina Goździewska, Le Bourget