• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Złota Piłka nie dla Lewandowskiego

Poniedziałek, 30 listopada 2015 (19:06)

Jeszcze nie teraz, może w kolejnym sezonie: Robert Lewandowski nie znalazł się w trójce nominowanych do nagrody Złotej Piłki FIFA dla najlepszego piłkarza 2015 roku. Wybrani zostali Lionel Messi i Neymar z Barcelony oraz Cristiano Ronaldo z Realu Madryt.

Czy to sprawiedliwe, czy to rozczarowanie, zawód, niespodzianka? Ile osób, tyle głosów, faktem jest, że decyzje selekcjonerów i kapitanów reprezentacji oraz wybranych dziennikarzy (bo to oni oddawali swe głosy w plebiscycie organizowanym wspólnie przez FIFA i „France Football”) raczej nie zaskoczyły. Obecności Messiego i Ronaldo w finałowej trójce spodziewali się raczej wszyscy, bo to najlepsi „z urzędu”. Argentyńczyk tę nagrodę otrzymywał w latach 2009-2012, Portugalczyk 2013-2014. Mogą być nawet w nieco słabszej formie, mogą ze swymi klubami nie odnosić spektakularnych sukcesów, ale ich ogromnej wartości nie kwestionuje nikt. Być może w styczniu 2016 r., bo wtedy ogłoszone zostaną ostateczne wyniki plebiscytu, Messiego i Ronaldo pogodzi ten trzeci – Neymar, który zdaniem wielu w 2015 r. był faktycznie najlepszy.

A Lewandowski? Został najlepszym strzelcem eliminacji Euro 2016, walczył do końca o koronę króla strzelców Bundesligi, trafiał i dla reprezentacji, i Bayernu. Świat na kolana rzucił we wrześniu, kiedy to zanotował niewiarygodny występ w ligowym meczu z VfL Wolfsburg.  

Polak pojawił się w nim na boisku po przerwie, przy wyniku 0:1. Między 51. a 60. minutą strzelił dla Bayernu Monachium pięć bramek, dokonując niemożliwego. Na zdobycie wszystkich potrzebował dokładnie 8,59 minut, czterech 5,42, a trzech – 3,22. To liczby absolutnie rekordowe, dzięki którym znalazł się po wsze czasy w Księdze Guinnessa. Nigdy wcześniej w Bundeslidze piłkarz rezerwowy nie wpisał się na listę strzelców tak często. I za to wszystko dziś odebrał certyfikaty za cztery wpisy do Księgi rekordów Guinnessa. – Nie wiem, czy ktokolwiek będzie w stanie to poprawić. Trzeba trafić na swój dzień, być w formie, mieć szczęście. Ja jednak myślę, że po prostu ktoś na górze chciał, abym w tym meczu tego dokonał – powiedział Lewandowski, podkreślając, że spotkania z Wolfsburgiem nigdy nie zapomni.

A wracając jeszcze do plebiscytu FIFA i „France Football”. Oprócz najlepszego piłkarza roku zostaną wybrani także najlepsza piłkarka oraz trener. Do czołowych trójek trafili: Niemka Celia Sasic, Amerykanka Carli Lloyd i Japonka Aya Miyama, oraz szkoleniowcy: Pep Guardiola (Bayern Monachium), Luis Enrique (Barcelona) i Jorge Sampaoli (reprezentacja Chile).

Piotr Skrobisz