Pielgrzymka rowerowa na Syberię
Niedziela, 11 listopada 2012 (08:22)Z Krzysztofem Zielińskim, rzecznikiem Niniwa Team organizatora wyprawy rowerowej na Syberię, rozmawia Marta Milczarska
Po tegorocznej wyprawie na Nordkapp w intencji Ojca Świętego Benedykta XVI, podjęliście decyzję, że kolejna wyprawa wyruszy na Syberię. Będzie to wyjątkowo trudna wyprawa. Dlaczego akurat taki cel wyprawy?
- Nasz Niniwa Team rusza na Syberię na 100-lecie budowy polskiego kościoła w Wierszynie. To ciekawa historia. W 1910 r. grupa Polaków została "zaproszona" do zasiedlenia tych terenów, otrzymali na własność ziemię, ale nie otrzymali żadnego wsparcia od władz. Udało im się jednak przetrwać w niegościnnych warunkach, budując ziemianki. Już po trzech latach zbudowali sobie kościół, choć nie było widoków na żadnego księdza. Pierwsza Msza Święta odprawiona została tam wiele lat później przez przejeżdżającego przypadkiem kapłana. Od trzech lat żyje tam na misjach o. Karol Lipiński, oblat. Ma ponad 70 lat!
Poprzednia wyprawa odbyła się w intencji Papieża Benedykta XVI, czy już wiadomo jaka intencja będzie towarzyszyła wyprawie na Syberię?
- Przejedziemy ponad 8 tys. km przez Białoruś, Rosję (Smoleńsk, Katyń), Kazachstan, Chiny i Mongolię, aż z powrotem do Rosji w okolice Irkucka w intencji Polski. Chcemy pokazać tamtejszym Polakom, że o nich pamiętamy. Wyprawa potrwa 2,5 miesiąca od maja do połowy lipca. Jej patronem będzie bł. ks. Jerzy Popiełuszko. To będzie nieprzeciętne wydarzenie, dlatego potrzebujemy nieprzeciętnego patrona!
Na jakim etapie są przygotowania do wyprawy?
- Aktualnie kompletujemy skład uczestników i robimy rozeznanie wizowe oraz transportowe. Cały czas myślimy też nad hasłem i logo wyprawy oraz nad formą relacji z rajdu. Raczej niemożliwe wydaje się codzienne relacjonowanie wydarzeń, jak to bywało dotychczas, przez tak długi czas trwania pielgrzymki.
Zainteresowanych wyprawą zapraszamy na spotkanie informacyjne do Kokotka wieczorem 30 listopada. Więcej szczegółów na www.niniwateam.pl.
Przygotowując się do wyprawy na Syberię co budzi wasz największy niepokój?
- Paradoksalnie nie zima, bo w klimacie kontynentalnym będzie tam w tym okresie ok. 40 st. Nie boimy się też problemów logistycznych, bo podobno co kilka dni są na trasie większe miasta i można zrobić zakupy, a i z zasięgiem komórkowym nie ma problemu. Chyba największym zagrożeniem mogą być wypadki i trudność w uzyskaniu pomocy medycznej gdzieś na odludziu. Ludzie w Rosji są jednak bardzo życzliwi. Boimy się też zmęczenia organizmu tak długą wyprawą.
Dziękuję za rozmowę.
Marta Milczarska