Mordują za chrześcijańskie imiona
Sobota, 10 listopada 2012 (13:34)Co najmniej 32 młodych ludzi zostało zamordowanych po ataku na kampus zespołu szkół wyższych w północno-nigeryjskim mieście Mubi (stan Adamawa), do którego doszło w ubiegłym miesiącu. Cztery osoby zostały ciężko ranne. Sprawcy i motywy zbrodni w dalszym ciągu pozostają nieznane.
Międzynarodowe Dzieło Chrześcijańskie Open Doors wyjaśnia, że w wyniku zamachu zginął lider szkoły, jej studenci oraz muzułmanin pracujący w placówce jako ochroniarz.
Z relacji tej międzynarodowej organizacji wynika, że napastnicy zaatakowali szkołę nocą. Wszyscy jej uczniowie zostali wywołani do jednej sali i ustawieni w szereg. Pytano kolejno każdego o imię. Bestialsko rozstrzeliwano lub śmiertelnie dźgano nożami te osoby, których nazwiska brzmiały zbyt "chrześcijańsko". Jednak wśród ofiar znalazło się kilku wyznawców religii Mahometa. Były to osoby, które – według Open Doors - nie potrafiły lub nie chciały cytować wersetów Koranu.
- Oni zażądali ode mnie, abym wyparł się swojej wiary. Oparłem się im - relacjonował całe wydarzenie Elkanah Sardauna, jeden z uczniów, który mimo rany postrzałowej i kłutej przeżył masakrę. Jak wyjaśnił pracownikom organizacji, napastnicy zezwolili jednemu z uczniów opuścić salę po tym, jak zacytował on koraniczne sury. - Oni powiedzieli, że są teraz wyłącznie wśród niewiernych, którzy dziś umrą. Potem zaczęli strzelać, kiedy leżałem na podłodze, wbili mi nóż – wyjaśnił Sardauna.
Przed atakiem islamscy radykałowie wysyłali do chrześcijan listy, w których nakazywali im wyrzeknięcia się ich wiary. W przeciwnym wypadku grozili „śmiertelnymi konsekwencjami”.
Wydarzenia w Mubi pokazują brak odpowiedniej ochrony dla chrześcijan żyjących w tym afrykańskim kraju, który staje się coraz bardziej niebezpieczny dla wyznawców Chrystusa. - Tu nie chodzi już o tragiczne wydarzenie. Oni bezkarnie i z zimną krwią mordują naszą młodzież. Przyszłość naszego narodu – zaznaczył w rozmowie z przedstawicielami Open Doors pastor Gideon Para-Mallam.
Od mordu minęło kilkadziesiąt dni, a mimo to w dalszym ciagu nie odnaleziono jego sprawców. Nikt nie przyznał się do masakry. Jednek o jej przeprowadzenie posądzani są członkowie islamskiej sekty Boko Haram, którzy próbują narzucić w całej Nigerii radykalne prawo szariatu, a wszystkie inne religie uznają za grzech. Nigeryjskie media relacjonowały przebieg wydarzeń w szkole w Mubi jako „zemstę” za wynik wyborów w szkole wyższej, w czasie których wygrał chrześcijanin.
Izabela Kozłowska