• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Polska wygrała z Czechami 3:1

Środa, 18 listopada 2015 (11:09)

Polska wygrała z Czechami 3:1 (2:1) w towarzyskim meczu piłkarskim we Wrocławiu. Bramki dla podopiecznych Adama Nawałki zdobyli Arkadiusz Milik, Tomasz Jodłowiec i Kamil Grosicki, a dla gości Ladislav Krejci.

Oba zespoły przystąpiły do meczu w nieco eksperymentalnych składach. Po piątkowym sprawdzianie z Islandią w Warszawie (4:2) zgrupowanie Biało-Czerwonych opuścili Robert Lewandowski, Grzegorz Krychowiak, Łukasz Fabiański i kontuzjowany Jakub Błaszczykowski. Od pierwszej minuty grali m.in. Artur Boruc, Artur Jędrzejczyk, Karol Linetty i Bartosz Kapustka.

Jeszcze większych zmian dokonał trener gości Pavel Vrba, który wystawił zupełnie inną podstawową jedenastkę niż cztery dni wcześniej w wygranym 4:1 meczu z Serbami. W spotkaniu z Polską wystąpiło kilku piłkarzy raczej z drugiego szeregu. Z największych gwiazd kibice zobaczyli bramkarza Arsenalu Petra Cecha, który we Wrocławiu rozegrał 118. mecz w reprezentacji swojego kraju i wyrównał rekord Karela Poborskiego.

Od pierwszych minut grali m.in. powołani za kontuzjowanych kolegów obrońcy Tomas Kalas i Lukas Bartosak oraz pomocnik Ondrej Zahustel. W drugiej linii szansę otrzymał też piłkarz Piasta Gliwice Kamil Vacek (w piątek wystąpił w końcówce meczu z Serbią), wracający do kadry po czteroletniej przerwie.

Spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla Biało-Czerwonych, którzy już po 12 minutach prowadzili 2:0. Obie bramki padły po strzałach głową. Najpierw po dośrodkowaniu Kapustki do siatki trafił Arkadiusz Milik, a później skutecznym uderzeniem popisał się Tomasz Jodłowiec, zdobywając pierwszego gola w reprezentacji.

Czesi przez pewien czas nie mogli otrząsnąć się po takim początku, ale w miarę upływu czasu osiągali coraz większą przewagę. Jeszcze przed przerwą kilka razy zagrozili bramce Boruca. Dopięli swego w 41. minucie, gdy po błędzie Jodłowca efektownym strzałem zza pola karnego popisał się Ladislav Krejci.

W drugiej połowie oba zespoły miały swoje szanse, ale padła tylko jedna bramka. Ku uciesze licznie zgromadzonych widzów, zdobył ją zespół Nawałki. W 70. minucie po kontrataku Milik znalazł się w sytuacji sam na sam z Cechem, ale podał jeszcze do Kamila Grosickiego, który bez kłopotu trafił do pustej bramki.

Uradowany strzelec gola zdjął koszulkę, pod którą miał drugą – z flagą Francji i napisem w języku angielskim „Módlmy się za Paryż”. Skrzydłowy występujący na co dzień we francuskim Rennes nawiązał w ten sposób do tragicznych wydarzeń w Paryżu, gdzie w piątek doszło do serii zamachów terrorystycznych. Zresztą wtorkowe spotkanie poprzedziła minuta ciszy, a piłkarze grali z czarnymi opaskami na rękach.

W końcówce meczu obaj trenerzy dokonali kilku zmian, więc samej gry było już niewiele. W reprezentacji Polski szansę debiutu otrzymał Paweł Dawidowicz, występujący w rezerwach Benfiki Lizbona.

To był ostatni w tym roku mecz reprezentacji Polski, która doznała tylko jednej porażki – we wrześniu na wyjeździe z Niemcami 1:3 w kwalifikacjach Euro 2016.

 

Polska – Czechy 3:1 (2:1).

 

Bramki: dla Polski – Arkadiusz Milik (3 – głową), Tomasz Jodłowiec (12 – głową), Kamil Grosicki (70); dla Czech – Ladislav Krejci (41).

Żółte kartki: Polska – Artur Jędrzejczyk, Kamil Grosicki; Czechy – Marek Suchy.

Sędzia: Sandor Ando-Szabo (Węgry). Widzów: 40 793.

 

Polska: Artur Boruc – Artur Jędrzejczyk, Kamil Glik (46. – Thiago Cionek), Michał Pazdan (86. – Paweł Dawidowicz), Maciej Rybus – Kamil Grosicki (73. – Sławomir Peszko), Tomasz Jodłowiec (77. – Ariel Borysiuk), Krzysztof Mączyński, Karol Linetty (77. – Sebastian Mila), Bartosz Kapustka (83. – Artur Sobiech) – Arkadiusz Milik.

 

Czechy: Peter Cech – Tomas Kalas (76. – Daniel Pudil), Marek Suchy, Vaclav Prochazka, Lukas Bartosak (76. – Pavel Kaderabek) – Jaroslav Plasil, Kamil Vacek, Ondrej Zahustel (57. – Jiri Skalak), Martin Pospisil (84. – Vladimir Darida) – Ladislav Krejci (58. – Josef Sural), Milan Skoda (66. – Tomas Necid).

RS, PAP