Bez gwarancji nie przyjmiemy uchodźców
Sobota, 14 listopada 2015 (15:36)Polska przyjmie uchodźców, gdy będą gwarancje bezpieczeństwa, a te po zamachach terrorystycznych w Paryżu stoją pod znakiem zapytania – oświadczył Konrad Szymański, który w rządzie Beaty Szydło ma być ministrem ds. europejskich.
Dziennikarze pytali Szymańskiego w sobotę w Warszawie, czy przyjmiemy uchodźców. – Przyjmiemy, jeżeli będziemy mieć gwarancje bezpieczeństwa. To jest kluczowy warunek, dziś został postawiony pod ogromnym znakiem zapytania w całej Europie – odpowiedział.
Szymański dodał, że od czasu, gdy Unia Europejska decydowała o rozmieszczeniu uchodźców w Europie, zmieniły się warunki polityczne. – Wyraźnie zmieniły się warunki polityczne względem tych, przy których podejmowano tę decyzję, i warunek konieczny wykonania tej decyzji, czyli gwarancje bezpieczeństwa wszystkich osób, które będą objęte międzynarodową ochroną w Europie. Dzisiaj są pod olbrzymim znakiem zapytania. Musimy je przywrócić, by wrócić do wykonywania tej decyzji – powiedział.
W sobotę rano Szymański ocenił, że wobec tragicznych wydarzeń w Paryżu Polska nie widzi politycznych możliwości wykonania decyzji o relokacji uchodźców.
„Krytykowane przez nas decyzje Rady UE o relokacji uchodźców i imigrantów do wszystkich krajów UE mają wciąż status obowiązującego prawa UE. Wobec tragicznych wydarzeń w Paryżu nie widzimy jednak politycznych możliwości ich wykonania. Polska musi zachować pełną kontrolę nad swoimi granicami, nad polityką azylową i migracyjną” – napisał przyszły minister w tekście opublikowanym przez wPolityce.pl.
„Tragiczne wydarzenia w Paryżu pokazały słabość Europy. Mimo wzmacniania współpracy europejskich służb antyterrorystycznych po zamachach w Madrycie i Londynie Europa jest wciąż narażona na skutecznie zadawane ciosy w niesymetrycznej wojnie z terroryzmem islamskim” – argumentował Szymański. Zwrócił uwagę, że do zamachów doszło „w bezpośrednim kontekście” kryzysu migracyjnego oraz francuskich bombardowań pozycji Państwa Islamskiego (IS) i pól naftowych kontrolowanych przez islamistów.
„Zamachy oznaczają konieczność jeszcze głębszej rewizji europejskiej polityki wobec kryzysu migracyjnego” – podkreślił Szymański.
Desygnowana na premiera Beata Szydło nie chciała komentować w sobotę stanowiska Szymańskiego.
Zgodnie z dotychczasowymi zobowiązaniami polskiego rządu pierwsze grupy głównie syryjskich uchodźców – relokowanych z Włoch i Grecji oraz przesiedlanych z Libanu – mają trafić do naszego kraju w 2016 roku. Docelowo nasz kraj ma przyjąć ok. 7 tys. osób w ciągu dwóch lat. W kwestii uchodźców Polska stoi na stanowisku, że potrzebne jest jak najszybsze wcielenie planu, który ma zabezpieczyć granice i umożliwić dokonania rozróżnienia pomiędzy uchodźców a imigrantów ekonomicznych.
W nocy z piątku na sobotę terroryści dokonali w Paryżu sześciu skoordynowanych, niemal jednoczesnych, ataków, m.in. w sali koncertowej Bataclan i w pobliżu stadionu Stade de France. Wiadomo, że napastnicy byli uzbrojeni w karabiny maszynowe i mieli na sobie pasy z ładunkami wybuchowymi. Zginęło przynajmniej 127 osób. Rany odniosło ponad 200; 99 z nich jest w stanie ciężkim. Bilans ofiar nie jest ostateczny. Do zamachów przyznało się Państwo Islamskie. Dżihadyści jednocześnie ostrzegli Francję przed kolejnymi atakami.
RS, PAP