Wierny Bogu i bliźniemu
Sobota, 14 listopada 2015 (12:08)Istotą życia jest miłość i wierność Bogu i człowiekowi. Takiego kapłana dzisiaj żegnamy – powiedział ks. abp Henryk Hoser podczas Mszy św. pogrzebowej ks. prałata Edwarda Żmijewskiego.
Liturgii pogrzebowej przewodniczył biskup warszawsko-praski ks. abp Henryk Hoser. On też wygłosił homilię. Przytoczył w niej życiorys zmarłego jako kapłana oddanego Bogu, ludziom, Kościołowi i Ojczyźnie. Przypomniał, że hasłem zmarłego była miłość do Boga i bliźnich.
– Wszędzie pozostawił bardzo mocny ślad, rozpoznawalny ślad swojej posługi kapłańskiej, gdzie miłość Boga i bliźniego była jego głównym hasłem życiowym – powiedział ks. abp Henryk Hoser.
Ks. prałat Edward Żmijewski był duszpasterzem ludzi pracy. Biskup warszawsko-praski podkreślił, że praca i modlitwa były fundamentem życia zmarłego. To dzięki nim człowiek może się rozwijać.
– Wiedział, że modlitwą i pracą budujemy siebie jako świątynie Boże, jako świątynie zwycięskie, które mają tak silną osobowość, tak silną motywację, że jesteśmy zwycięzcy wobec grzechu, wobec śmierci, wobec wszystkiego, co człowieka poniża i umniejsza – akcentował ksiądz arcybiskup.
W ocenie ks. abp. Hosera, zmarły był przedstawicielem „zdrowego patriotyzmu” przepełnionego Ewangelią i duchowością maryjną. Dzięki czemu mógł z powodzeniem ewangelizować środowiska żołnierzy LWP.
– Tylko środowiska wojskowe mogą wiedzieć, ile mu zawdzięczają. Ile było nawróceń, ile razy odnajdywali się na drodze życiowej, jak wiele mu zawdzięczają, jak wiele od niego otrzymali – podkreślił ordynarusz warszawsko-praski.
Ostatnie lata życia zmarłego były naznaczone chorobą, która stała się lekcją dla innych, jak znosić trudne chwile swojego życia.
– Uczył nas, jak żyć w każdej sytuacji życiowej. Nie tylko tych momentów dla człowieka miłych i przyjemnych, ale również tych, kiedy jego własne ciało staje się źródłem cierpienia i być może źródłem trwogi o przyszłość – zauważył ks. abp Henryk Hoser.
Na odbywające się w kościele parafialnym Matki Bożej Zwycięskiej w Warszawie-Rembertowie uroczystości parafialne przybyli księża biskupi, osoby duchowne i konsekrowane, tłum wiernych, przedstawiciele wojska oraz świata kultury i polityki. Po nich nastąpiło przeniesienie ciała zmarłego na cmentarz parafialny.
Rafał Stefaniuk