Pogrzeb, ale nie na Powązkach
Piątek, 6 listopada 2015 (18:11)Interpelacja Filipa Frąckowiaka, dyrektora
Izby Pamięci Płk. Kuklińskiego, do prezydent m.st. Warszawy w związku z doniesieniami medialnymi o możliwym pochówku Czesława Kiszczaka na Powązkach Wojskowych.
Szanowna Pani Prezydent,
W nawiązaniu do przepisów stanowiących, że „Dysponentem miejsc grzebalnych, przeznaczonych na groby tradycyjne (do pochowania trumien), na Cmentarzu Wojskowym jest Prezydent m.st. Warszawy, który po rozpatrzeniu stosownego wniosku może udzielić zgody na pochowanie osoby zmarłej na tym Cmentarzu”
oraz w związku z medialnymi doniesieniami o planach pochowania gen. Czesława Kiszczaka na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach
zwracam się do Pani Prezydent o nieprzychylne stanowisko wobec ewentualnego wniosku o zgodę na pochówek prawomocnie skazanego za wprowadzenie stanu wojennego na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
Nie mam wątpliwości, że zna Pani życiorys Czesława Kiszczaka na tyle dobrze, aby rozumieć problem, jakim jest jego pochówek na Powązkach Wojskowych. W uzasadnieniu mojej prośby cytuję oficjalne stanowisko prezesa IPN po śmierci Czesława Kiszczaka:
„Na postać Czesława Kiszczaka patrzymy zwykle jako na współtwórcę stanu wojennego i najbliższego współpracownika Wojciecha Jaruzelskiego. Nie powinniśmy jednak zapominać, że swoją służbę komunistycznemu totalitaryzmowi rozpoczął już w 1945 roku w kierowanej bezpośrednio przez sowieckich oficerów okrutnej Informacji Wojskowej.
Zajmował się zarówno rozpracowywaniem żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, jak i prowadzeniem śledztw przeciwko osobom podejrzanym o takie »przestępstwa« jak próba ucieczki do wolnego świata. Wierna służba systemowi komunistycznemu zaprowadziła go na szczyty hierarchii państwowej – pełnił funkcje szefa wywiadu wojskowego i Wojskowej Służby Wewnętrznej, wreszcie ministra spraw wewnętrznych.
Kiszczak ponosi odpowiedzialność za wszystkie zbrodnie aparatu represji z lat 80. – za śmierć górników z »Wujka«, zamordowanie księdza Jerzego Popiełuszki i Grzegorza Przemyka, za dziesiątki innych ofiar, za cierpienie tysięcy represjonowanych i ich rodzin. I to właśnie o nich powinniśmy przede wszystkim dziś pamiętać.
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu dr Łukasz Kamiński”.
Zwracam się do Pani z tą prośbą jako syn niesłusznie skazanego na 10 lat więzienia w sprawie prowadzonej na rozkaz Czesława Kiszczaka. Podobnie jak inni więźniowie generała był bity podczas przesłuchań i straszony karą śmierci. Miałem 4 i pół roku i byłem jednym z tych tysięcy dzieci, które straciły ojców walczących o wolną Polskę z systemem, którego zbrojnym ramieniem był gen. Czesław Kiszczak.
Filip Frąckowiak