Niepewny los Polmosu Łańcut
Czwartek, 5 listopada 2015 (19:52)Nawet 150 osób może stracić pracę w Fabryce Wódek Polmos w Łańcucie – alarmują związki zawodowe.
Z informacji, do jakiej dotarła załoga Fabryki Wódek Polmos w Łańcucie, wynika, że właściciel – spółka Sobieski, która należy do francuskiej grupy kapitałowej Belvedere SA, chce przenieść 80 proc. produkcji z Łańcuta do Starogardu Gdańskiego. Manewr ten ma dać spółce rocznie ok. 10 milionów złotych oszczędności. Zdaniem Jacka Wielgosa, wiceprzewodniczącego Związku Zawodowego Pracowników Fabryki Wódek Polmos Łańcut, to nic innego jak droga do likwidacji łańcuckiej fabryki. Wprawdzie pracownikom mają zostać złożone propozycje skorzystania z programu dobrowolnych odejść, ale związki zawodowe, które są gotowe przystąpić do negocjacji o jak najlepsze warunki dla załogi, jednocześnie zapowiadają, że nie zrezygnują z walki o uratowanie łańcuckiego zakładu.
– Będziemy walczyć o zmianę niekorzystnej decyzji. Zrobimy wszystko, aby uratować naszą fabrykę. Spróbujemy dowiedzieć się u właściciela we Francji, co jest przyczyną likwidacji dobrze prosperującej fabryki. Jeśli nie podejmiemy walki, możemy tego żałować – przekonuje Jacek Wielgos.
Jednak nie tylko załoga zamierza walczyć o swoje miejsca pracy, ale do grona osób, które deklarują wsparcie, należą władze miasta i powiatu łańcuckiego, a także parlamentarzyści z woj. podkarpackiego. Ostatnie kilkanaście lat nie było najłatwiejsze w dziejach łańcuckiego Polmosu, którego historia sięga 250 lat. W 2002 r. ówczesny minister Skarbu Państwa Wiesław Kaczmarek odsprzedał zakład nikomu bliżej nieznanej karaibskiej spółce Caribbean Distillers Corporation Ltd. za śmieszną wówczas sumę 14 milionów złotych. Transakcja ta już na wstępie wzbudzała wiele kontrowersji. Zresztą potwierdziła to kontrola rzeszowskiej delegatury NIK, która dopatrzyła się rażących nieprawidłowości podczas prywatyzacji Polmosu, m.in. łamania zapisów ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji oraz ustawy o znakach towarowych. Ponadto złamana została ustawa Prawo własności przemysłowej i kodeks cywilny. W tej sytuacji NIK zażądała unieważnienia transakcji. Mimo wskazań NIK Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo w tej sprawie, nie dopatrując się znamion przestępstwa. W 2004 r. akcje łańcuckiego Polmosu nabyła francuska grupa Belvedere, która w 2013 r. z powodu problemów finansowych zwolniła ok. 50 osób.
Mariusz Kamieniecki