• Wtorek, 12 maja 2026

    imieniny: Pankracego, Dominika

Co zrobi prezydent w sprawie Grossa?

Piątek, 30 października 2015 (20:52)

Z dr. Jerzym Bukowskim, rzecznikiem Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, rozmawia Rafał Stefaniuk.

Jak ocenia Pan pomysł Reduty Dobrego Imienia, aby pozbawić Jana Tomasza Grossa Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi RP?

– W pełni popieram w imieniu Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie ten apel RDI do Pana Prezydenta RP. Przywilejem głowy państwa jest nie tylko przyznawanie orderów i odznaczeń państwowych osobom zasłużonym, ale także odbieranie ich niegodnym bycia honorowanymi przez niepodległą Rzeczpospolitą. Jan Tomasz Gross niewątpliwie należy do tej drugiej kategorii.

Idea odebrania odznaczenia wsparta jest przez platformę internetową CitizenGo, która uruchomiła petycję elektroniczną do prezydenta Andrzeja Dudy. Petycję już poparło ponad 17 tys. osób. Jest Pan zaskoczony dużym odzewem społecznym w tej sprawie?    

– Bardzo się cieszę, że poparta przez platformę internetową CitizenGo propozycja Reduty znalazła tak duży odzew. Dobrze to świadczy o nas jako o społeczeństwie wyczulonym na honor i narodowe imponderabilia. Mam nadzieję, że podpisów będzie przybywać, co powinno ułatwić podjęcie decyzji prezydentowi Andrzejowi Dudzie.
 

W Pana ocenie, powinien powstać automatyczny mechanizm odbierania odznaczeń osobom szkalującym Polskę?

– Oczywiście. POKiN zamierza wkrótce zwrócić się do pana prezydenta z prośbą o wystąpienie do Sejmu nowej kadencji z inicjatywą ustawodawczą, na mocy której można byłoby dokonać jednorazowym aktem prawnym degradacji i pozbawienia orderów osób szczególnie zasłużonych w umacnianiu sowieckiej władzy w Polsce w latach 1944-1989, czyli pełniących wysokie funkcje w aparacie władzy PRL. Jest to ostatni moment na choćby symboliczne rozliczenie komunistycznych zdrajców polskiej racji stanu w różny sposób zniewalających przez ponad pół wieku swoich rodaków. Wielu z nich nie stanęło bowiem i zapewne nie stanie już przed sądami, unikając odpowiedzialności karnej za swoje haniebne czyny. Niepodległe państwo musi jasno i wyraźnie określić, kto działał w przeszłości na jego rzecz, a kto zaprzedał się obcemu mocarstwu. Pierwszych należy nagradzać, drugich pozbawiać nienależnych zaszczytów, do których należą stopnie generalskie i oficerskie oraz ordery.

Co jakiś czas Jan Gross wysuwa oszczercze, antypolskie tezy. Co może być motywem działania Grossa? Kiedyś uchodził za dobrego historyka…

– Nie mam pojęcia, jakimi motywami kieruje się Jan Tomasz Gross regularnie występujący – także w zagranicznych mediach, które z chęcią podejmują każde oskarżenie Polaków o antysemityzm – z tezami budzącymi zrozumiały sprzeciw polskich historyków. Wielokrotnie wykazali mu oni, że mija się z prawdą, ale może oprócz naukowych kontrargumentów potrzebny jest także wstrząs w postaci odebrania mu Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi RP. Czy przestanie on wówczas formułować swoje tezy? Trudno wyrokować, ale może będzie przynajmniej bardziej ostrożny i powściągliwy.

Jak wielkie może być jego oddziaływanie jako historyka? Straty, które ponieśliśmy, da się jakkolwiek oszacować?

– Nie da się oszacować – przynajmniej na razie – strat, jakie wyrządza Gross i jemu podobni historycy w świadomości społecznej Polaków. Mam nadzieję, że dzięki nowej polityce historycznej już prowadzonej przez prezydenta Andrzeja Dudę, a niedługo podjętej także przez rząd Prawa i Sprawiedliwości rany zadane przez tych ludzi zostaną skutecznie zaleczone.

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk