• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

WHO straszy mięsem

Czwartek, 29 października 2015 (20:17)

Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega, że spożywanie mięsa czerwonego (wieprzowiny i wołowiny) i jego przetworów powoduje wzrost ryzyka wystąpienia chorób nowotworowych. Producenci mięsa są zaskoczeni takimi wnioskami, tym bardziej że nie przedstawiono przekonujących dowodów naukowych na potwierdzenie tej tezy.

Związek „Polskie Mięso” wskazuje, że przede wszystkim w raporcie nie podano szczegółowych informacji na temat metodyki badawczej. Nie podano również asortymentu mięsa, który został poddany analizie. Ponadto raport WHO odnosi się do substancji, jakie mogą zostać wytworzone przede wszystkim w wyniku nieprawidłowego przetwarzania mięsa.

W swoim stanowisku przedsiębiorcy branży mięsnej wskazują też, że WHO wyraźnie zaznacza, iż sklasyfikowana grupa czynników kancerogennych nie jest jednolita i poziom ich szkodliwości jest znacząco różny.

„Polskie Mięso” zwraca też uwagę na inne argumenty wskazane w raporcie WHO, które w praktyce przeczą ogólnym wnioskom na temat rzekomej rakotwórczości czerwonego mięsa. WHO przypomina, że „nowotwory są złożoną chorobą i mogą zależeć od wielu czynników, takich jak geny, dieta, starzenie się czy środowisko lub styl życia. Nasza dieta jako całość, wraz z czynnikami, o jakich mowa powyżej i poziomem aktywności fizycznej może być odpowiedzialna za zagrożenia dla naszego zdrowia, a nie żadna pojedyncza grupa żywności”.

Ponadto czerwone mięso dostarcza ważnych dla organizmu człowieka białek, witamin, żelaza i cynku, sprzyjających wzrostowi, rozwojowi i utrzymaniu naszego organizmu w formie. Takie mięso jest też bogatym źródłem witaminy B12 i innych witamin z grupy B, w tym tiaminy, ryboflawiny, kwasu pantotenowego, kwasu foliowego i witaminy B6.

„Polskie Mięso” zwraca też uwagę na to, że eksperci WHO przyznają, iż najlepszym sposobem na ograniczenie ryzyka rozwoju nowotworu jest prowadzenie zdrowego trybu życia, czyli stosowanie odpowiedniej, czyli zrównoważonej diety, której elementem jest też mięso. Samo mięso zaś musi być poddawane odpowiedniej obróbce termicznej. Sama dieta jednak nie wystarczy, potrzebna jest też codzienna aktywność fizyczna i unikanie siedzącego trybu życia.

Przedsiębiorcy branży mięsnej zauważyli ponadto, że w raporcie WHO zabrakło analizy ryzyka wystąpienia nowotworów w poszczególnych częściach świata. Jeśli by nawet uznać, że spożywanie czerwonego mięsa takie ryzyko podnosi, to trzeba mieć na uwadze to, że przeciętna konsumpcja mięsa i wyrobów mięsnych w UE jest znacznie niższa niż poziom, który można uznać za wysokie spożycie dzienne. Nie ma więc powodów do niepokoju.

Krzysztof Losz