Widzowie chcą innych mediów
Czwartek, 29 października 2015 (02:03)Z poseł PiS Barbarą Bubulą rozmawia Krzysztof Losz
Czy w nowym Sejmie będzie Pani dalej zasiadać w Komisji Kultury i Środków Przekazu?
– Chciałabym kontynuować swoje wcześniejsze prace parlamentarne, które koncentrowały się na kulturze, mediach i ich finansowaniu. Ale nic nie jest przesądzone, bo dopiero będziemy w klubie rozdzielać zadania między parlamentarzystami i zobaczymy, jakimi sprawami będą się zajmować w Sejmie. Mogę powiedzieć, że trochę jak żołnierz jestem przygotowana do wykonywania również innych zadań.
Liberalne media twierdzą, że Pani będzie „cenzorem PiS” w publicznej telewizji i radiu.
– To jest groteskowe oskarżenie. Takie insynuacje mają jeden cel: stworzyć wrażenie, że oto dziennikarze będą prześladowani, gdy PiS przejmie władzę. Nic takiego nie będzie miało miejsca, co nie znaczy, że nie trzeba podjąć się zadania reformy mediów publicznych, z czym wiążą się też zmiany personalne. Trzeba choćby uwolnić od wpływów partyjnych Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Jej kadencja kończy się w połowie przyszłego roku i nowy skład powinny stanowić osoby z dużym autorytetem w dziedzinie mediów i kultury. PiS od dawna twierdzi, że Telewizja Polska i Polskie Radio wymagają zmian prawnych, organizacyjnych, finansowych, a zwłaszcza programowych. Nie jest to zresztą tylko nasza opinia, wiele zastrzeżeń do nich mają przede wszystkim widzowie i słuchacze. Oni nie chcą takich TVP i PR jak teraz.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym