• Piątek, 10 kwietnia 2026

    imieniny: Michała, Makarego

Mecz w tradycji I Rzeczypospolitej

Piątek, 9 listopada 2012 (08:54)

Koroniarze kontra Wilniucy – taki „historyczny” charakter będzie miał mecz koszykarski, który odbędzie się w sobotę, w przeddzień Święta Niepodległości, w Warszawie. Wzajemne sportowe zmagania mają m.in. na celu integrację polskiej młodzieży z terenów dawnej Rzeczypospolitej.

Inicjatorem meczu jest młodzież studencka z Wileńszczyzny, należąca do stowarzyszenia Memoriae Fidelis przy wsparciu zaprzyjaźnionych organizacji. Patronat objęli zarówno weterani Narodowych Sił Zbrojnych, jak i Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej.

Jak informuje Karol Wołek ze Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, impreza ma na celu integrację środowisk polskich kresowych z krajowymi. „Dumni Kresowiacy wierzą w swoje zwycięstwo, ale przede wszystkim chodzi im o poznanie młodych patriotów z Macierzy i integrację obu środowisk. Każda drużyna zagra w 5-osobowym składzie” – czytamy na witrynie NSZ.

Aleksander Szycht, przewodniczący Memoriae Fidelis, potwierdza, że celem meczu jest m.in. rozpropagowanie wśród młodzieży wiedzy o wileńskich Polakach, ich kulturowym bogactwie, osiągnięciach. - Nie chcemy, by z powodu małej wiedzy podczas rozmów młodzieży ze wszystkich stron Rzeczypospolitej padały z ust rodaków z Macierzy dość nietrafione i w rezultacie przykre dla Wilniuków komplementy, takie jak: „Świetnie mówisz po polsku!”. A to prawdziwa plaga, o której istnieniu pisał już Adam Mickiewicz w „Dziadach” - zauważa Szycht.

Memoriae Fidelis tworzą jednak nie tylko młodzi Polacy z Litwy, ale także z kraju, w tym również z Kresów Południowo-Wschodnich. Toteż drużyna Korony nie będzie składała się wyłącznie z rodaków z Macierzy, ale również będzie miała kresową domieszkę. Na terenie Korony leżały bowiem takie miasta, jak Lwów, Tarnopol czy Stanisławów.

Szycht zwraca uwagę, że wielu Polaków na terenie naszego kraju zwie swoich rodaków z Kresów, w tym z Litwy, po prostu „Ruskimi”. - Potrafią powtarzać nawet tezy bałtyckich Litwinów, że jak Polakom źle, to niech wrócą do Polski. Oni zaś, jeśli w Polsce są u siebie, to na Litwie i na Kresach, gdzie sięgało niegdyś nasze państwo, jeszcze bardziej. Poprzez propagowanie wiedzy o wileńskich Polakach, Litwie i Kresach oraz ich historii na różne sposoby chcemy uczynić młodych Polaków mniej podatnymi na manipulacje tych, którym istnienie Polaków na Litwie jest po prostu nie na rękę – podkreśla przewodniczący Memoriae Fidelis. Dodaje, że przecież nikomu nie przychodzi nawet do głowy, by dziwić się, że Mickiewicz świetnie mówił po polsku, a Marszałek Józef Piłsudski bardzo zaciągał. - Czy ktoś podważa ich polskość tylko dlatego, że byli litewskimi Polakami? – dziwi się Szycht.

Młodzież z Memoriae Fidelis dała się poznać z licznych i pierwszych w Polsce protestów w obronie dyskryminowanych od 20 lat na Litwie Polaków.

Jak informuje młodzież akademicka na portalu społecznościowym, mecz odbędzie się 10 listopada o godzinie 18.00 w Ośrodku Sportu i Rekreacji Saska przy ul. Angorskiej 2 w Warszawie.

 

 

 

Jacek Dytkowski