Dziś w „Naszym Dzienniku”
Kopacz zatrzyma Schetynę?
Wtorek, 27 października 2015 (03:15)Premier Ewa Kopacz nie wystartuje w wyborach na szefa PO – ustalił „Nasz Dziennik”.
Kilka miesięcy do czasu tego głosowania ma jednak poświęcić na to, aby uniemożliwić przejęcie władzy nad partią Grzegorzowi Schetynie.
Los Ewy Kopacz jest przesądzony – nie będzie premierem, a niedługo przestanie być także szefem Platformy Obywatelskiej. Nie wystartuje też w wyborach na szefa partii, które mają się odbyć prawdopodobnie na początku przyszłego roku. Głosowanie jest bezpośrednie, biorą w nim udział wszyscy członkowie PO, a nastroje w partii po wyborczej klęsce są tak złe, że Kopacz nie miałaby i tak żadnych szans na ich wygranie. Żeby więc uniknąć kolejnego blamażu, szefowa rządu wkrótce ma ogłosić rezygnację ze startu w wyborach na przewodniczącego Platformy.
– Premier nie chce ogłaszać rezygnacji ze stanowiska, aby nie zwiększać szans Grzegorza Schetyny na przejęcie władzy nad partią – usłyszeliśmy od osoby z otoczenia Ewy Kopacz. – Liczy, że działaczy zadowoli to, że zrezygnuje z walki o zachowanie przywództwa – dodaje nasz rozmówca.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym