• Wtorek, 12 maja 2026

    imieniny: Pankracego, Dominika

Hołd tym, którzy przynieśli wolność Polsce

Poniedziałek, 26 października 2015 (10:51)

Ze Stanisławem Szarzyńskim, prezesem Stowarzyszenia Pamięci Polskich Termopil i Kresów w Przemyślu oraz członkiem zarządu Światowego Kongresu Kresowian, rozmawia Mariusz Kamieniecki.

Jaki jest efekt tegorocznej zbiórki zniczy, które 1 listopada zapłoną na cmentarzu Obrońców Lwowa?

– Akcja zbiórki zniczy na groby cmentarza Obrońców Lwowa, gdzie spoczywają bohaterowie walk o Lwów, oraz na inne polskie cmentarze i groby za naszą wschodnią granicą organizowana po raz drugi przez Stowarzyszenie Pamięci Polskich Termopil i Kresów im. ks. Bronisława Mireckiego oraz Klub Inteligencji Katolickiej w Przemyślu spotkała się z dużym odzewem ze strony mieszkańców nie tylko Przemyśla czy Podkarpacia. Po apelu, z którym za pośrednictwem m.in. portalu NaszDziennik.pl zwróciliśmy się do ludzi, którym pamięć Kresów jest bliska, na podane konto bankowe wpłynęło 2 tys. 118 złotych.

Kim są ofiarodawcy?

– Ofiarodawcami są zarówno osoby prywatne, jak i organizacje z różnych stron Polski, m.in. Towarzystwo Miłośników Lwowa Oddział w Bytomiu, łącznie kilkadziesiąt osób czy podmiotów. Różna była także wysokość wpłacanych kwot od 15, 20, 50, 100 do nawet 500 złotych. Oprócz wpłat na konto bankowe ofiary na zakup zniczy składali także mieszkańcy Przemyśla, którzy przynosili zarówno pieniądze,jak i znicze do siedziby Klubu Inteligencji Katolickiej w Przemyślu, która mieści się w obiektach klasztoru Sióstr Benedyktynek. Akcję wsparły też dzieci i nauczyciele przemyskich szkół podstawowych nr 15 i 16, Gimnazjum nr 4, ponadto Zespół Szkół w Grochowcach, ponadto Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej w Przemyślu. Podobnie jak w roku ubiegłym wykaz dokonanych wpłat, zakupionych i przekazanych zniczy zamieścimy w internecie.

Ile zatem zniczy trafi w tym roku na lwowskie nekropolie dzięki organizowanej przez Pana akcji?   

– Za zebrane pieniądze zakupiłem w hurtowni ponad 2,3 tysiąca zniczy, co łącznie z przekazanymi nam przez ofiarodawców daje ponad trzy tysiące. Wieziemy cały autokar zniczy.

Gdzie dokładnie trafią znicze na Kresach? 

– Najpierw do Mościsk na polski cmentarz, gdzie niedługo odbędzie się pochówek ekshumowanych szczątków polskich żołnierzy, którzy we wrześniu 1939 r. szli na odsiecz Lwowa, zostali pojmani przez Niemców i jako jeńcy przy wsparciu ukraińskich nacjonalistów zostali zamordowani. Udamy się do Gródka Jagiellońskiego do polskiej parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, gdzie proboszczem jest ks. dr Michał Bajcar. Tam przekażemy część zniczy na polskie groby w tej miejscowości. Dalej udamy się do Komarna na miejscowy cmentarz, gdzie zapalimy znicze na grobach i przy pomniku polskich legionistów. Ponadto przy kaplicy cmentarnej, gdzie nasi rodacy modlą się latem i zimą, a zabytkowy XVII-wieczny kościół, który według prawa już powinien wrócić do parafii rzymskokatolickiej, wciąż jest w rękach grekokatolików, którzy mają swoje świątynie. Na schodach zamkniętego na cztery spusty i popadającego w coraz większą ruinę kościoła pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny też zapalimy znicze. Następnie udamy się do Lwowa na cmentarz Orląt, gdzie przekażemy znicze Polskiemu Towarzystwu Opieki nad Grobami Wojskowymi we Lwowie. Odwiedzimy też groby na cmentarzach: Łyczakowskim i Janowskim. Podobnie jak to było w ubiegłym roku harcerze, uczniowie polskich szkół i wolontariusze towarzystwa zaniosą i zapalą znicze na polskich grobach tych właśnie nekropolii.

To dobrze, że ludzie pamiętają…

– Jesteśmy wdzięczni, że na hasło Kresy wciąż otwierają się ludzkie serca, że wciąż żywa jest pamięć o tych blisko 3 tysiącach żołnierzy, głównie chłopcach, którzy oddali swe życie w obronie Lwowa w czasie wojny polsko-ukraińskiej w latach 1918-1919 i w czasie wojny polsko-bolszewickiej z 1920 r., którzy spoczywają na cmentarzu Orląt. Dziękuję za wpłaty, za przekazane znicze, słowem – za pamięć o Kresach. To dowód, że pamięć o Kresach i ludziach, którzy tam żyli, tam ginęli czy umierali naturalną śmiercią, jest potrzebna. Często ludzie nie mogą sami udać się na kresowe nekropolie, ale przynajmniej tą drogą chcą przekazać swoje światełko pamięci na polskie groby. Dzięki tegorocznej akcji żaden polski grób cmentarzu Obrońców Lwowa nie pozostanie bez światełka pamięci – wyrazu hołdu i wdzięczności nas żyjących o tych naszych rodakach, którzy wywalczyli nam wolność.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki