Siemoniak chce współpracy z reżimowymi agentami?
Piątek, 23 października 2015 (18:55)Ministerstwo Obrony Narodowej rozmawia z dawnymi funkcjonariuszami PRL-owskiego wywiadu o nawiązaniu współpracy.
– Organizacja Byłych Oficerów Wywiadu przesłała do MON statut w celu uzgodnienia zakresu działania. Obecnie trwa procedura uzgodnień – informuje nas Departament Komunikacji Społecznej MON.
Kilka tygodni wcześniej OBOW na swojej stronie opublikowała pismo z MON stwierdzające: „Nawiązując do pisma z dnia 17 września 2015 r. w sprawie ustalenia terminu spotkania w sprawie nawiązania współpracy z Ministrem Obrony Narodowej, uprzejmie informuję, że jest to możliwe między 29 a 30 września 2015 r. Koordynatorem przedsięwzięcia jest płk Tomasz Szewczyk”.
Organizacja Byłych Oficerów Wywiadu powstała w 2014 r. i jest dość tajemniczym stowarzyszeniem. Na swojej stronie zamieszcza szumne i zaskakujące deklaracje, że misją organizacji ma być prowadzenie wychowania patriotycznego oraz „przekazywanie i upowszechnianie podstawowych wartości wywiadu Rzeczypospolitej Polskiej w dzisiejszych międzynarodowych środowiskach dyplomatycznych i biznesowych” i „wspieranie działań wywiadowczych w polityce, dyplomacji, strategii, bezpieczeństwie i obronie Rzeczypospolitej Polskiej”.
W ocenie prof. Sławomira Cenckiewicza (WSKSiM), członkowie stowarzyszenia to byli oficerowie wywiadu PRL. To „porozumienie o współpracy z bolszewikami z Zarządu II i Departamentu I MSW” – stwierdził na swojej stronie internetowej.
Zarząd II był komórką wojskowego wywiadu założoną bezpośrednio przez sowieckich „doradców” w 1951 r. Przez pierwsze lata istnienia na stanowiskach kierowniczych stali oficerowie sowieckiego GRU. Po przekształceniach jednostka ta weszła w skład WSI. Departament I MSW był cywilną jednostką wywiadu PRL w ramach Służby Bezpieczeństwa. Powstał w 1956 r., a wywodził się z innych komórek MBP.
Były funkcjonariusz wywiadu Piotr Wroński napisał, że „ta organizacja to jakiś humbug. Wielu moich kolegów nawet nie wie o jej istnieniu. Niestety, ktoś gra tym »stowarzyszeniem« i tego MON albo nie rozumie, albo nie chce rozumieć. A może i MON jest rozgrywany?”.
Zenon Baranowski