Dziś w „Naszym Dzienniku”
Sąd nad dziećmi
Piątek, 23 października 2015 (02:12)Przyczyną odebrania ośmiorga dzieci rodzicom była bieda. Dzisiaj jarosławski sąd ma zdecydować, czy rodzina z Pruchnika znowu będzie razem.
Ośmioro dzieci w wieku od 2 do 17 lat odebrano rodzinie w kwietniu br. Sprawą zajął się sąd na wniosek Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Pruchniku. Na mocy orzeczenia sądu najmłodsze z dzieci – dwuletnia dziewczynka – trafiła do rodziny zastępczej, a pozostałe rodzeństwo zostało rozdzielone do dwóch domów dziecka.
Radca prawny Wojciech Kaszałowicz, który z ramienia Fundacji Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris nieodpłatnie pomaga rodzinie z Pruchnika, reprezentuje ich w sądzie, wnosi o to, aby uchylone zostało wcześniejsze postanowienie sądu i by wszystkie dzieci mogły wrócić do rodziców biologicznych. – Mam nadzieję, że sąd podejmie decyzję, na którą wszyscy czekają, i że dzieci powrócą do domu – podkreśla Wojciech Kaszałowicz. Nie ma wątpliwości, że dzieci powinny znaleźć się przy matce, ponieważ to jest niezbędne dla ich prawidłowego rozwoju.
Dramat ubóstwa
Podstawy odebrania dzieci były złożone, trudna sytuacja materialna, wypływająca z tego niewydolność wychowawcza, czasowy pobyt matki w szpitalu. W rodzinie nie było przemocy, alkoholizmu, przestępczości. Żyli bardzo skromnie. Sąsiedzi, którzy zeznawali w sądzie jako świadkowie, podkreślali, że to bardzo dobre, zgodne małżeństwo.
W lipcu najstarsza córka ukończyła osiemnasty rok życia i natychmiast wróciła do rodzinnego domu. Choć mogła zostać w domu dziecka, to jednak nie skorzystała z tej możliwości. Ile przez pół roku Skarb Państwa przekazał pieniędzy na pobyt dzieci w domach dziecka? Miesięczne utrzymanie dziecka w takiej placówce to koszt około 3,5 tys. zł. Zatem wydanych zostało ponad 100 tys. zł.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym