• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Prezydent, który rozumie problemy wsi

Środa, 21 października 2015 (20:31)

Z Janem Białkowskim, członkiem Rady Krajowej NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, rozmawia Mariusz Kamieniecki

W jakich nastrojach opuszcza Pan dzisiaj Kancelarię Prezydenta po spotkaniu poświęconym problemom polskiego rolnictwa?

– Przede wszystkim z nadzieją, którą wiązaliśmy od samego początku i nadal wiążemy z prezydenturą Andrzeja Dudy. W „zielonym miasteczku” przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów i w czasie całej kampanii prezydenckiej staraliśmy się wspierać kandydaturę Andrzeja Dudy. Dla rolników na Pomorzu Zachodnim, ale także w innych rejonach kraju ta prezydentura jest promykiem nadziei w sytuacji, gdy rolnictwo i rolnicy są marginalizowani. Ufamy, że prezydent Duda dotrzyma obietnic, które nam składał, i problemy związane z rolnictwem będą dla niego priorytetowe.

Był główny temat dzisiejszych rozmów?

– To dzisiejsze robocze spotkanie w ramach powołanej przez prezydenta Narodowej Rady Rozwoju było poświęcone omówieniu bieżących problemów polskiego rolnictwa i służyło rozpoznaniu obszarów i zaplanowaniu pracy. Mieliśmy okazję rozmawiać z doradcą prezydenta, szefową sekcji wieś, rolnictwo Barbarą Fedyszak-Radziejowską, oraz z ministrami Maciejem Łopińskim i Wojciechem Kolarskim. Dominowały tematy związane z bieżącymi problemami jak: susza, szkody łowieckie, rosyjskie embargo na polską żywność, nierówność dopłat dla rolników, kwoty mleczne, a także problemy dotyczące gruntów rolnych. Poruszaliśmy także kwestie dotyczące Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i programów, które nie działają, stąd uzasadnione są obawy, że płatności mogą się opóźnić, co bardzo nas niepokoi. Rolnicy obawiają się, że są nowe wytyczne, o których rolnicy, składając wnioski, nie wiedzieli, a teraz może się to wiązać z sankcjami. Te nowe rozwiązania są pewnym zaskoczeniem i to wszystko jest bardzo niepokojące.

Wspomniał Pan, że to było pierwsze, robocze spotkanie, czy będą kolejne?  

– Przewodnicząca sekcji wieś, rolnictwo Barbara Fedyszak-Radziejowska zapowiedziała, że będzie chciała zorganizować na forum Narodowej Rady Rozwoju dużą debatę z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy poświęconą problemom rolnictwa. Niewykluczone, że takie spotkanie NRR w pełnym składzie odbędzie się już na początku grudnia tego roku.

Prezydent Komorowski stronił od spotkań i poruszania tematów niewygodnych  dla rządu Platformy, z którym był związany. Dziś mamy tę dobrą zmianę?

– Wszyscy na to liczymy. Prezydentura Bronisława Komorowskiego była bardzo zła dla polskiego rolnictwa i ludzi pracujących na roli. Nie kto inny przecież, jak prezydent Komorowski był promotorem wprowadzenia w Polsce jak najszerzej GMO. To on podejmował inicjatywy w tym kierunku, uchylając drzwi Polski dla żywności genetycznie modyfikowanej, a Kancelaria Prezydenta była w ten proceder bardzo mocno zaangażowana. Natomiast realne problemy rolników zupełnie nie interesowały zarówno prezydenta Komorowskiego, jak i rządu koalicji PO – PSL. Liczymy, że teraz, kiedy zmienił się gospodarz w Pałacu Prezydenckim, problemy polskiej wsi wybrzmią i prezydent Duda pomoże nam w ich rozwiązaniu.     

W jakiej kondycji pozostawia polską wieś Platforma po ośmiu latach rządzenia?

– Teoretycznie pozornie wszystko wygląda niby dobrze, ale to tylko pozory. Są środki z Unii Europejskiej, które jak chociażby u nas na Pomorzu zostały zainwestowane w unowocześnienie gospodarstw i sprzęt rolniczy. Jednak ten sprzęt powinien pracować i zarabiać na siebie, do tego są potrzebne nowe grunty, które rolnicy chcieliby uprawiać. Tyle że ceny, jakie muszą płacić za ziemię, są astronomicznie wysokie i mówiąc kolokwialnie, wzięte z sufitu. Takie ceny zagrażają istnieniu gospodarstw rolniczych. Jak rolnicy, uczestnicząc w przetargach, nie podbijają sobie nawzajem cen i kupują ziemię po cenach nominalnych, zgodnie z jej wartością, na czym przecież nikt nie traci, to zarzuca się im wrogą działalność, oskarża o ustawianie przetargów, nazywa przestępcami i zamyka się w aresztach. Tymczasem prawdziwi aferzyści, którzy okradają państwo polskie na miliony czy nawet miliardy złotych, żyją na wolności i mają się doskonale. Państwo, które działa tak niesprawiedliwie i wybiórczo, jest chore. Agencja Nieruchomości Rolnych jako agenda Skarbu Państwa ma inne zadania jak tylko zdobywanie jak najwięcej środków ze sprzedaży ziemi, ale widać, skupia się nie na tym, co jest jej zadaniem. Mamy nadzieję, że dobra zmiana, jaka została zapoczątkowana poprzez wybór prezydenta Andrzeja Dudy, zostanie podtrzymana i w niedzielę przy urnach wyborczych wszyscy dołożymy kolejną cegiełkę do budowy państwa prawa, gdzie wszystkim będzie się żyło lepiej, a nie tylko wybranym!

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki