Dziś w „Naszym Dzienniku”
Szpitale na krawędzi
Wtorek, 20 października 2015 (02:08)Brak dostępu do usług medycznych to efekt ośmiu lat rządów koalicji PO – PSL.
Niezbilansowane budżety, braki kadrowe, nadwykonania – to typowe problemy, z jakimi borykają się dziś placówki ochrony zdrowia. W tym szpitale powiatowe, gdzie chory trafia w pierwszej kolejności.
Szpital Powiatowy w Kole (Wielkopolska) – 224 łóżka, rocznie hospitalizuje się tu ok. 11 tysięcy pacjentów z całego powiatu kolskiego, liczącego około 90 tys. mieszkańców zamieszkujących 11 gmin. Jak każdy szpital powiatowy w Polsce także ten kolski przeżywa swoje problemy. Wszystkie zasadzają się na jednym – braku wystarczającej ilości pieniędzy, by placówka mogła normalnie funkcjonować.
– Podstawową bolączką jest brak środków, niedoszacowanie procedur medycznych. Nie wystarcza nam na zaspokojenie podstawowych potrzeb, na wymianę sprzętu, na spełnienie wymogów lokalowych, administracyjnych, na rozbudowę i remont placówki. Nas po prostu na to nie stać. Na dziś na sprostanie tym potrzebom potrzebowałabym 15 milionów złotych. Samorząd – nasz organ założycielski, nie jest w stanie dostarczyć nam takich pieniędzy – mówi Barbara Graczyk-Malińska, dyrektor Szpitala Powiatowego w Kole. Niedoszacowanie procedur medycznych ocenia na blisko 20 procent.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym