• Poniedziałek, 22 kwietnia 2019

    imieniny: Łukasza, Leona, Gajusza

Koniec obrażania

Czwartek, 15 października 2015 (20:51)

Stołeczna prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie Jana T. Grossa, który na łamach „Die Welt” stwierdził, że „Polacy w trakcie wojny zabili więcej Żydów niż Niemcy”. Za podstawę śledztwa uznano art. 133 kodeksu karnego, który stanowi: „Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.

Można mieć nadzieję, że to początek ścigania za obrażanie Polski w mediach. Do tej pory mieliśmy cały szereg składanych do prokuratury wniosków osób urażonych używaniem przez zachodnią prasę zwrotu „polskie obozy koncentracyjne”, które nie spotkały się z odpowiednim działaniem organów ścigania. Twierdzono, że prywatne osoby nie mogą czuć się obrażone, gdy ktoś przypisuje nam zbrodnie dokonane przez Niemców podczas II wojny światowej i nie ma podstaw prawnych do składania skargi.

Jest to interpretacja bardzo wątpliwa. Przecież każdy może czuć się urażony tego rodzaju sformułowaniami i ma prawo złożyć odpowiednie zażalenie do organów prokuratorskich. Dobrze się więc dzieje, jak prokuratura wszczyna śledztwo w tego typu sprawach. Miejmy nadzieję, że w innych sytuacjach śledczy zachowają się podobnie.

W sprawie Grossa aż 125 osób złożyło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Prokuratura poinformowała, że wpływają kolejne zawiadomienia. Wygląda na to, że Polacy mają już dość obrażania naszego Narodu. To bardzo pozytywne zjawisko. A już sama liczba wniosków wywiera nacisk na prokuraturę, aby podjęła sprawę.  

Procesy wytaczać trzeba, ale jest to ostateczność. Oprócz tego trzeba prowadzić zakrojoną na szeroką skalę politykę historyczną. To państwo polskie powinno robić. Niestety na razie robi to w sposób niedostateczny. Nie wygramy bitwy o pamięć bez większego zaangażowania w kulturę i edukację. Musimy wydawać książki w obcych językach, organizować za granic