• Wtorek, 12 maja 2026

    imieniny: Pankracego, Dominika

Walka z dopalaczami może być skuteczna

Środa, 14 października 2015 (20:11)

Z Krystyną Wróblewską, samorządowcem, dyrektorem Podkarpackiego Centrum Edukacji Nauczycieli w Rzeszowie, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Ostatnio wraz z Zarządem Województwa Podkarpackiego przedstawiła Pani rozwiązanie, które ma zdopingować organy ścigania do skutecznej walki z dopalaczami. O ogromnym problemie z dopalaczami mówimy od lat. Jak to się dzieje, że problem ten powraca wraz z początkiem każdego kolejnego roku szkolnego?

– To prawda, ale możliwe są skuteczne działania, które sprawią, że problem ten przestanie powracać. Pod koniec września zapadł precedensowy wyrok w sprawie handlarza dopalaczami. Stało się to w oparciu o przepisy kodeksu karnego, a w całym kraju przez wiele lat prokuratorzy mówili, że kodeksu karnego nie da się zastosować do walki z tą okropną plagą. Kilka lat temu ówczesny premier Donald Tusk podjął walkę z dopalaczami. Ustanawiano specjalne przepisy, na mocy których z dopalaczami miały walczyć, nie wiedzieć czemu, służby sanitarne. Media wyprodukowały klimat wielkiego sukcesu, jakim mają się zakończyć zdecydowane działania Tuska. Niewiele z tego wyszło, pomysły okazały się całkowicie nieskuteczne. Już wówczas parlamentarzysta z naszego regionu, senator Kazimierz Jaworski, zwracał uwagę, iż nie trzeba w tej sprawie stanowić nowych przepisów, wystarczy stosować już istniejące.

Czyli?

– W kodeksie karnym znajduje się przepis art. 165, który mówi, iż kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach, wyrabiając lub wprowadzając do obrotu szkodliwe dla zdrowia substancje, środki spożywcze lub inne artykuły powszechnego użytku lub też środki farmaceutyczne nieodpowiadające obowiązującym warunkom jakości albo działając w inny sposób w okolicznościach szczególnie niebezpiecznych, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Jeśli jest odpowiedni paragraf w kodeksie karnym, to dlaczego organy ścigania mają tak wielki problem? Z czego on wynika?

– Sytuację przedstawię na przykładzie z województwa podkarpackiego, ale tak jest w całym kraju. Przez wszystkie lata monitowane w tej sprawie prokuratury Podkarpacia odpowiadały, iż przepis ten nie może służyć ściganiu patologii plagi dopalaczy, i podawały wiele, choć niezbyt przekonujących argumentów. Ostatnie takie pismo Prokuratura Apelacyjna w Rzeszowie przesłała ledwie parę tygodni temu. Aż tu nagle w ostatnich dniach września media podały, iż Sąd Okręgowy w Koszalinie prawomocnie skazał mieszkańca Śląska Roberta R. za sprzedaż dopalaczy właśnie z tego artykułu. Nagle okazało się, że jednak można skutecznie egzekwować prawo. W związku z tym pojawiły się dwie kwestie. Po pierwsze, przez wszystkie lata, gdy prokuratury nie stosowały przepisu, na Podkarpaciu doszło do dużej ilości zatruć młodych ludzi dopalaczami. Wychodzi na to, że przyczynili się do tego ci wszyscy, którzy mieli obowiązek podejmować działania, a z niewiadomych powodów tego nie robili, wynajdując tysiące pseudoprawnych wyjaśnień swojej bezczynności. To jeden z bardzo wielu przykładów złej pracy prokuratury.

Co sprawia, że prokuratury w wielu miastach, ale również w niektórych województwach zupełnie nie radzą sobie z tym problemem? Czy można temu jakoś zaradzić?

– Właśnie na przykładzie takich praktyk widać, iż jednym z podstawowych zadań parlamentu, który zostanie wybrany 25 października, będzie bardzo zasadnicza reforma polskiej prokuratury. Po drugie, istnieją wciąż wątpliwości, czy prawidłowo w tym zakresie działają placówki medyczne. Czy pacjenci przywożeni z objawami zatrucia dopalaczami są poddawani odpowiednim badaniom celem zidentyfikowania, czym się zatruli, czy są leczeni jedynie objawowo? Po zidentyfikowaniu źródła zatrucia to sam szpital powinien zawiadamiać prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 165 kodeksu karnego. Według naszej wiedzy, tak się obecnie nie dzieje. Wicemarszałek Sejmiku Województwa Podkarpackiego, gdzie rządzi PiS, Stanisław Kruczek odpowiedzialny za służbę zdrowia zapowiedział, że dopilnuje, aby przynajmniej szpitale publiczne zwróciły na to uwagę. Problem dopalaczy wymaga poważnego pochylenia się nad tą kwestią. Konkretni młodzi ludzie przez to zaniechanie stracili zdrowie, a w wielu wypadkach także życie. Ponadto teraz, kiedy sąd w końcu przyznał rację tym, którzy od dawna mówili, że skuteczna walka z dopalaczami jest możliwa, trzeba dopilnować, aby współpraca służby zdrowia z nową prokuraturą przebiegała poprawnie, co doprowadzi do szybkiego wyeliminowania plagi, jaką są dopalacze z przestrzeni publicznej.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki