• Wtorek, 12 maja 2026

    imieniny: Pankracego, Dominika

IPN tłumaczy Rosjanom

Środa, 14 października 2015 (10:31)

IPN tłumaczy Rosjanom, dlaczego w Polsce są usuwane sowieckie pomniki.

Instytut chce się przebić przez oficjalną propagandę władz rosyjskich, które ostro krytykują kolejne rozbiórki sowieckich pomników, zwłaszcza ostatniego, ku czci gen. Iwana Czerniachowskiego w Pieniężnie. Na portalu niezależnego rosyjskiego radia Echo Moskwy ukazał się tekst wiceprezesa IPN dr. Pawła Ukielskiego.

– Oburzenie i emocjonalny ton wypowiedzi strony rosyjskiej świadczą o niezrozumieniu polskich dziejów i wrażliwości historycznej, zaś kłamstwa powielające stalinowską propagandę świadczą o podporządkowaniu historii bieżącym wydarzeniom politycznym. To zły sygnał. Warunkiem dobrych relacji sąsiedzkich jest wzajemne zrozumienie, które musi opierać się na prawdzie – podkreśla wiceprezes IPN.

Ukielski opisuje realia II wojny światowej, atak 17 września 1939 r. Armii Czerwonej i politykę represji Związku Sowieckiego (deportacje, zbrodnię katyńską).

– Dla Polaków oczywiste było, że Związek Sowiecki jest krajem wrogim, mimo że oficjalnie nie znajdował się z Polską w stanie wojny – zaznacza.

Przypomina cios zadany przez Armię Czerwoną strukturom Polskiego Państwa Podziemnego, które chciało wyzwolić kraj.

– Natychmiast po ustaniu walki z Niemcami przedstawiciele ZSRR, w tym NKWD i oficerowie Armii Czerwonej, dokonywali masowych aresztowań wśród żołnierzy Armii Krajowej. Generał Iwan Czerniachowski, którego pomnik został zdemontowany, doprowadził do podstępnego aresztowania dowódcy oddziałów polskich w Wilnie płk. Aleksandra Krzyżanowskiego „Wilka” i likwidacji wileńskich oddziałów AK – stwierdza Ukielski.

Wylicza brak pomocy dla Powstania Warszawskiego i uwięzienie przywódców Państwa Podziemnego oraz liczne represje.

– Kapitulacja Niemiec nie przyniosła Polsce wolności. Przyniesione na sowieckich bagnetach zniewolenie było brutalnie zaprowadzane przez komunistów polskich pod dyktando Stalina. Ci, którzy zdecydowali się na opór, ginęli w walkach z bezpieką i obławach organizowanych przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa i NKWD. Symbolem tych zbrodni została zorganizowana przez Smiersz obława augustowska, której ofiarą padło co najmniej 600 osób, których miejsce spoczynku do dziś nie jest znane – podkreśla wiceprezes IPN.

Ukielski stwierdza też, że w „powojennej Polsce powstało niemal 500 pomników »wdzięczności« Armii Czerwonej”, ale „nie społeczeństwo je stawiało – były one dziełem Armii Sowieckiej”.

– Pod fałszywym płaszczykiem wdzięczności kryły prawdziwą symbolikę – zniewolenia Polski i uzależnienia jej od totalitarnego Związku Sowieckiego. Trudno w tej sytuacji się dziwić, że wolna Polska chce się tego balastu pozbyć – podsumowuje Ukielski.

Zenon Baranowski