Powstrzymać oprawców na Bliskim Wschodzie
Niedziela, 11 października 2015 (17:56)Chrześcijanie na Bliskim Wschodzie doświadczają w całej pełni Krzyża Chrystusa i dlatego mają trwałe miejsce w sercu Kościoła, Papieża i Stolicy Apostolskiej – zapewnił ks. kard. Pietro Parolin, zwracając się do nowego nuncjusza apostolskiego w Iraku i Jordanii.
Wczoraj wieczorem watykański sekretarz stanu osobiście udzielił mu święceń biskupich w bazylice watykańskiej. W homilii przyznał, że misja, którą Papież powierzył ks. abp. Albertowi Ortedze Martinowi, jest szczególnie trudna, wymaga od niego mądrości i roztropności. Dla chrześcijan w Iraku i Jordanii ma być znakiem bliskości Papieża i całego Kościoła.
– Spoglądając na chrześcijan na Bliskim Wschodzie, myślimy o sile ich wiary – mówił ks. kard. Parolin. – Wielu z nich, w odróżnieniu od bogatego młodzieńca z Ewangelii, opuściło wszystko, aby dalej iść za Jezusem. Wielu musiało porzucić swe domy i dobra, a nawet ojczyznę, aby nadal świadczyć o swej wierze. Wyzbyli się pozornych zabezpieczeń tego świata, aby ustrzec swą przyjaźń z Panem – podkreślał ksiądz kardynał.
Zapewnił przy tym, że Kościół modli się w intencji chrześcijan na Bliskim Wschodzie.
– W obliczu tego cierpienia i świadectwa Kościół modli się nieprzerwanie i zabiega o podjęcie wszelkich możliwych inicjatyw, które mogłyby powstrzymać rękę oprawców. Obecność nuncjusza w Iraku jest wymownym znakiem tego, że Kościół nie opuszcza swych dzieci w chwili próby, ale jednoczy się z nimi w ich cierpieniu, modli się za nich i jest z nimi solidarny - przekonywał ks. kard. Pietro Parolin.
Nowy nuncjusz w Iraku i Jordanii ks. abp Alberto Ortega Martin ma 52 lata i jest Hiszpanem. W watykańskiej służbie dyplomatycznej pracuje od 1997 r. Dotychczas pełnił swą misję w papieskich placówkach w Nikaragui, RPA i Libanie, a także w Sekretariacie Stanu.
RS, Radio Watykańskie