Konkurs na Książkę Historyczną Roku dobiega końca
Czwartek, 8 listopada 2012 (13:02)Już jutro dowiemy się, która z prac zwycięży w konkursie Książki Historycznej Roku. Celem tej imprezy, zainicjowanej jeszcze przez śp. Janusza Kurtykę, jest popularyzacja czytelnictwa historycznego.
Wyboru dokonywali czytelnicy poprzez głosowanie, które trwało od 1 do 31 października na stronie internetowej konkursu. Książki, które otrzymały najwięcej głosów, dołączyły do grona zwycięskich publikacji wskazanych w obu kategoriach konkursowych przez jury konkursu. Wyniki głosowania pozostaną nieujawnione aż do uroczystości rozdania nagród.
Laureaci otrzymają statuetki i nagrody pieniężne. - A więc czekamy już teraz na samą uroczystość przyznania nagród, która odbędzie się 9 listopada, w piątek, w siedzibie Polskiego Radia - mówi Andrzej Arseniuk, rzecznik IPN.
Według niego, znaczenie konkursu polega przede wszystkim na propagowaniu idei czytelnictwa książki historycznej. – Jest to wzbudzanie zainteresowania historią Polski i książką historyczną. Konkurs promuje zarówno publikacje naukowe – może mniej przystępne dla szerokiego grona odbiorców - ale także popularnonaukowe, do których już każdy przeciętny czytelnik może sięgnąć. Główną ideą jest zainteresowanie książką historyczną – podkreśla rzecznik IPN.
W skład jury konkursowego wchodzą m.in.: prof. dr hab. Piotr Franaszek, członek Komitetu Nauk Historycznych Polskiej Akademii Nauk, pracownik Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Profesor zaznacza, że w każdej z kategorii: najlepsza książka naukowa – poświęcona dziejom Polski i Polaków w XX wieku, oraz najlepsza książka popularnonaukowa poświęcona historii Polski w XX wieku, zostanie wyłonionych w sumie czterech zwycięzców. – Dwóch zostanie wybranych przez jury, a następnych dwóch przez czytelników w głosowaniu. Zdarzały się jednak przypadki, że w trakcie konkursu wybór się pokrywał, czyli czytelnicy i naukowcy wybrali tę samą pozycję książkową – zauważa prof. Franaszek.
Według niego, ważną książką dotyczącą naszej historii jest „Noc morderców. Kaźń polskich profesorów we Lwowie i holokaust w Galicji Wschodniej” Dietera Schenka. - W okresie PRL problem był przemilczany, być może właśnie ze względu na to miasto. O Sonderaktion Krakau, akcji pacyfikacyjnej polskich naukowców w Krakowie, dużo się pisze i mówi. Natomiast jakby chciano zapomnieć czy też wstydliwie przyznawano, że hitlerowcy dokonali również kaźni polskich profesorów we Lwowie. To o tyle ciekawa książka, że napisana przez Niemca. Dogłębne studium i bardzo intersujące. Wysoko cienię tą książkę – podkreśla profesor.
„Jeńcy i internowani zmarli w obozie Strzałkowo w latach 1915-1921” Wiesława Olszewskiego to też ważna pozycja na rynku książki historycznej. – Poświęcona jest rosyjskim jeńcom wojennym po I wojnie światowej i wojnie polsko-bolszewickiej. Może mniej się nadaje do czytania do poduszki, ale jest ważna, ponieważ, po pierwsze, ma charakter źródłowy, a po drugie, ze względu na fakt, że bardzo wiele mitów, zwłaszcza ze strony rosyjskich historyków, narosło wokół tego problemu. Często było to wykorzystywane politycznie przeciwko Polsce. Dowodzono, że Polacy dopuszczali się ludobójstwa na tych jeńcach – co jest nieprawdą. Od tej strony ta książka ma duży walor – konkluduje prof. Franaszek.
Jacek Dytkowski