• Wtorek, 12 maja 2026

    imieniny: Pankracego, Dominika

Rząd dezinformował w sprawie tabletki dzień po?

Piątek, 9 października 2015 (18:17)

Czy rząd manipulował informacjami w sprawie wprowadzenia tzw. pigułki „dzień po”? Taką tezę postawili w Sejmie przedstawiciele organizacji prorodzinnych.

W Sejmie gościli przedstawiciele organizacji prorodzinnych – Instytutu Ordo Iuris, Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny, oraz Fundacji Pro – Prawo do Życia. Towarzyszył im również prof. Bogdan Chazan. W ich ocenie, dopuszczenie do wolnej sprzedaży tabletki „dzień po” doprowadziło do obniżenia poziomu bezpieczeństwa zdrowotnego kobiet i dziewcząt.

Anna Kiljan z Fundacji Pro – Prawo do Życia zauważyła, że pigułka zawiera tę samą czynną substancję, która wchodzi w skład preparatu przeciwko nowotworowi macicy, tylko że w sześciokrotnie wyższej dawce! Stanowi więc poważne zagrożenie dla zdrowia!

Kiljan zauważyła też, że tabletka posiada działanie wczesnoporonne, gdyż ma działanie antyzagnieżdzeniowe. W sytuacji gdy zostaje zażyta po zapłodnieniu, powoduje zabicie dziecka.

Jak stwierdziła Elżbieta Wszeborowska z CitizenGo, według Europejskiej Agencji Leków zażycie tabletki po zapłodnieniu znacznie zwiększa ryzyko wystąpienia ciąży pozamacicznej. Innymi powikłaniami mogą być m.in. wczesne przekwitanie i problemy z płodnością.    

Karina Walinowicz z Instytutu Ordo Iuris przypomniała, że rząd odpowiedzialnością za umożliwienie wolnego zakupu tabletki osobom od 15. roku życia obarczał Unię Europejską. Jednakże zgodnie z prawem wspólnoty zakaz bądź ograniczenie sprzedaży środków antykoncepcyjnych bądź wczesnoporonnych leży w kompetencji poszczególnych krajów.

W ocenie Karoliny Dobrowolskiej z Ordo Iuris, rozporządzenie zezwalające na sprzedaż pigułek bez recepty narusza podstawowe zasady konstytucyjne. Obowiązek troski o zdrowie obywateli oraz ich życie na każdym etapie rozwoju spoczywa na państwie, co gwarantuje Ustawa Zasadnicza. Państwo musi także chronić młodzież i dzieci przed deprawacją. W ocenie przedstawicielki Ordo Iuris, normy sprzedaży tabletki uderzają w konstytucyjne prawo rodziców do wychowywania dzieci w zgodzie z własnymi przekonaniami. 

Julita Łozińska reprezentująca Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny przypomniała, że organizacje prorodzinne podjęły działania zmierzające do uświadomienia społeczeństwa o szkodliwości tabletki.

Akcję zbierania podpisów pod protestem przeciwko pigułce poparło ponad 172 tys. osób.

Rafał Stefaniuk