• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Klienci nie muszą się obawiać

Piątek, 9 października 2015 (05:20)

W programie Prawa i Sprawiedliwości znalazł się zapis mówiący o opodatkowaniu banków. Propozycja ta spotkała się z natychmiastowymi twierdzeniami, że doprowadzi to do przerzucenia części kosztów na klientów, czyli na końcu ucierpią obywatele.

Sytuacja realna, ale tak wcale być nie musi. Pamiętajmy, że banki też między sobą konkurują. To, jak banki zachowają się w momencie pojawienia nowego podatku, będzie zależało od skali popytu na kredyty. Jeżeli banki przerzucą na klientów koszty podatku bankowego, to muszą mieć świadomość, że to zmniejszy popyt na kredyt, a przecież kredyt jest głównym źródłem zarobkowania banków. To jest najważniejsze źródło pozyskiwania dochodów w formie procentów i marży.

Banki żyją z udzielania kredytów i mogą się zadowolić niższą marżą odsetkową. Zwróćmy uwagę na fakt, że w Polsce różnica między wysokością oprocentowania kredytu a wysokością oprocentowania depozytu jest bardzo wysoka. Dużo wyższa niż na Zachodzie. Wobec tego istnieje pewne pole marginesu, które umożliwi ograniczenie tej różnicy, a przy tym nadal osiąganie dochodów.

Nie ma więc związku między podatkiem a sytuacją narzucenia wyższych opłat i oprocentowania dla klientów. Wszystko rozbije się o kwestię popytu na kredyt i jaka będzie sytuacja gospodarcza. Jeżeli sytuacja gospodarcza będzie dobra, pojawi się popyt na kredyt, a banki tylko na tym zarobią. Nie będzie więc potrzeby przerzucania na klientów tego podatku. Banki w Polsce są bardzo dobrze dokapitalizowane, system jest stabilny, osiągają wysokie dochody i wysoki zwrot z aktywów i kapitału. Nie widzę więc uzasadnienia, aby koszty te były przerzucone na klientów. 

prof. Andrzej Kaźmierczak