Różaniec wzmacnia ducha
Środa, 7 października 2015 (03:10)Z ks dr. Stanisławem Szczepańcem, moderatorem Żywego Różańca w archidiecezji krakowskiej, rozmawia Małgorzata Pabis
Św. Jan Paweł II był Papieżem Różańca. Ukochał tę modlitwę. Dlaczego warto ją odmawiać?
– Odpowiedź na to pytanie daje Ojciec Święty w liście o Różańcu. Już na początku listu pisze, że „to modlitwa umiłowana przez licznych świętych, a Urząd Nauczycielski Kościoła często do niej zachęca. W swej prostocie i głębi pozostaje ona również w obecnym trzecim tysiącleciu, które dopiero co się zaczęło, modlitwą o wielkim znaczeniu, przynoszącą owoce świętości” (RV 1). W każdym rozdziale tego pięknego listu znajdujemy zachętę do odmawiania różańca z podaniem odpowiedniego uzasadnienia.
Matka Boża, kiedy schodzi na ziemię, prosi: „Odmawiajcie Różaniec”. Dlaczego Różaniec?
– Dlatego, że należy on do tych skarbów modlitewnych, w których harmonijnie łączy się bardzo wiele treści. Jest to modlitwa chrystologiczna, a równocześnie maryjna. Jej zewnętrzną formą jest powtarzanie określonych tekstów, a jej wewnętrzną głębią medytacja Bożych tajemnic. Jest modlitwą błagalną, wypraszającą wielkie łaski dla ludzi, a równocześnie modlitwą kontemplacyjną, wprowadzającą w świat życia Trójcy. Streszcza w sobie ziemskie życie Jezusa i ukazuje perspektywę ostatecznego celu ludzkiej wędrówki.
Ksiądz napisał rozważania do Różańca. Jak najlepiej modlić się Różańcem?
– Różaniec ma „ciało”, czyli zewnętrzną formę. Ona musi być. Jeśli nie ma „Ojcze nasz”, dziesięć „Zdrowaś Maryjo” i „Chwała Ojcu”, to nie ma Różańca, tylko inny rodzaj modlitwy. Jednak „ciało” kryje w sobie niewidzialną „duszę”, która jest jego największym bogactwem. Tam właśnie, w docieraniu do życia Jezusa i doświadczaniu Jego obecności, w spotkaniu z Nim i Jego Matką, odnajdujemy największe skarby. Mamy wyraźne wskazówki, gdzie ich szukać. To dwadzieścia tajemnic, cudowny „różańcowy szlak”. Można go przejść dość szybko, nawet w ciągu jednego dnia, jak w nowennie pompejańskiej, albo w ciągu czterech dni, gdy człowiek odmawia codziennie cząstkę Różańca. Można też iść powoli, poświęcając więcej czasu na kontemplację, a wtedy przejście wszystkich tajemnic trwa dwa lata. Taki sposób odmawiania praktykuje Żywy Różaniec. Poświęca każdej tajemnicy jeden miesiąc i dopiero potem przechodzi do następnej tajemnicy. Od pewnego czasu stosuję tę metodę w mojej osobistej modlitwie i jestem nią zachwycony. Staram się więc opisać ją w zeszytach zatytułowanych „Różańcowy szlak”. Każdy zeszyt zawiera 30 medytacji poświęconych jednej tajemnicy. Zachęcam do zapoznania się z tą metodą i przejścia przynajmniej raz w życiu przez wszystkie różańcowe tajemnice w ten właśnie sposób. Poświęcenie codziennie ok. 15 minut na rozważanie jednej tajemnicy i czynienie tego przez cały miesiąc to jedyne w swoim rodzaju zgłębianie tajemnic Chrystusa i Maryi, a także prawdy o człowieku i życiu.
Ta modlitwa umacnia rodziny, pomaga, nawraca. Zna Ksiądz jakieś przykłady łask?
– Przytoczę słowa jednej z zelatorek, która prowadzi swoją różę już ponad 50 lat. Mówił o niej ks. bp Jan Zając w czasie pielgrzymki Żywego Różańca do Łagiewnik: „Każdą chwilę swojego życia powierza w opiekę Matki Bożej Różańcowej. Cieszy się, że cała rodzina codziennie modli się wspólnie na różańcu. Ta modlitwa wzmacnia ducha, dodaje sił i zdrowia. Z mężem przeżyli już 61 lat i dalej prowadzą gospodarstwo. Wiem, że modlitwa, która zawsze jej towarzyszy jest najlepszym lekarstwem na pokonywanie codziennych trudności i obowiązków” (Rozalia). Jestem przekonany, że wiele podobnych „cudów” dzieje się w innych rodzinach.
I zapytam jeszcze o Krucjaty różańcowe. Były podejmowane w przeszłości w różnych miejscach na świecie. Czy warto je wciąż podejmować?
– Krucjaty rodzą się z potrzeby serca wobec zagrożeń, z jakimi się spotykamy. Polecam Bogu wszystkich, którzy się w te Krucjaty włączają. Dziś pewnym problemem jest ich ilość. Trzeba więc wybierać, gdyż nie sposób włączać się we wszystkie. Przestrzegałbym jednak, aby nie przywiązywać większej wagi do Krucjat niż do pogłębionego uczestnictwa w niedzielnej Mszy św. Wszystkie formy modlitwy, także różańcowa, muszą znajdywać swoje źródło i swój szczyt we Mszy Świętej. W przeciwnym razie się pogubimy.