Mówią nie unijnej polityce migracyjnej
Wtorek, 6 października 2015 (21:08)Nie możemy dłużej utrzymywać migracji do Wielkiej Brytanii na obecnym poziomie; musimy zmienić unijne przepisy, aby odzyskać kontrolę nad naszymi granicami - powiedziała w ocenianym jako ostre wystąpieniu programowym szefowa brytyjskiego MSW Theresa May.
Przemówienie May podczas dzisiejszej corocznej konferencji Partii Konserwatywnej w Manchesterze było jednym z najostrzejszych głosów przeciwko imigracji w brytyjskiej debacie publicznej w ostatnich latach. Znana z prawicowych poglądów i eurosceptycyzmu minister podkreśliła, że „przy zbyt wysokim poziomie imigracji, wielkich przepływach całych grup ludzi, stworzenie spójnego społeczeństwa jest niemożliwe”.
Jak dodała, aby sprostać rosnącym wymaganiom, Wielka Brytania musiałaby stworzyć blisko 900 tys. nowych miejsc w szkołach do 2024 roku i budować 210 tys. nowych domów rocznie. Zwróciła również uwagę na coraz większe obciążenie dla służby zdrowia i infrastruktury drogowej, która jej zdaniem nie jest przystosowana do szybko rosnącej populacji kraju.
Odnosząc się do europejskiego kryzysu migracyjnego, brytyjska minister dodała, że „obie strony debaty publicznej regularnie mylą dwa pojęcia: uchodźców i imigrantów ekonomicznych”. Wyraziła opinię, że nawet połowa z tych, którzy w ostatnich miesiącach przyjechali do Europy, to „migranci ekonomiczni, a nie uchodźcy”. Jak podkreśliła, aż trzy czwarte wniosków o azyl złożyli mężczyźni, w większości poniżej 30. roku życia.
– Za rządów Partii Pracy stworzono system azylowy, który był po prostu innym sposobem na to, by umożliwić przyjazd do Wielkiej Brytanii i pracę tutaj, niezależnie od realnego zagrożenia, w jakim znajdowała się dana osoba – powiedziała May.
Omawiając inny przykład nadużycia systemu azylowego, May podkreśliła, że w ostatnich latach Wielka Brytania otrzymała aż 551 wniosków o azyl od obywateli innych państw członkowskich Unii Europejskiej, w tym Polski i Hiszpanii.
– Nawet jeśli konsekwentnie odrzucamy te wnioski, ponosimy ogromne koszty ich rozpatrywania przez urzędników – zaznaczyła.
Według danych Narodowego Biura Statystycznego (ONS) w ostatnich trzech latach Polacy złożyli 350 wniosków o azyl i wszystkie bez wyjątku zostały odrzucone. Brytyjskie władze nie ujawniają, jakie było uzasadnienie podane przez aplikujących.
– Masowa imigracja podkopała poparcie społeczne dla udzielenia przez państwo schronienia tym, którzy rzeczywiście go potrzebują – zwróciła uwagę May.
– Nawet gdybyśmy byli w stanie zarządzać wszystkimi konsekwencjami tego zjawiska, Wielka Brytania najzwyczajniej w świecie nie potrzebuje setek tysięcy imigrantów każdego roku, a wynikające z tego korzyści gospodarcze są wątpliwe – podkreśliła.
Odrzucając pomysł stworzenia skoordynowanej unijnej polityki imigracyjnej i azylowej, May powiedziała, że brytyjski rząd nie poprze tego pomysłu „nawet za tysiąc lat”.
Theresa May uznawana jest za jednego z najważniejszych ministrów w rządzie Davida Camerona i potencjalną kandydatkę do zastąpienia go na stanowisku premiera po referendum rozstrzygającym przyszłość członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej, które odbędzie się najprawdopodobniej w drugiej połowie 2016 roku.
We wtorek May zasygnalizowała, że rząd zamierza powrócić do ogłoszonego w 2010 roku planu obniżenia wskaźnika imigracji do „dziesiątek tysięcy”. Tymczasem wskaźnik migracji netto (imigracja pomniejszona o emigrację) do Wielkiej Brytanii w ubiegłym roku był najwyższy w historii i wyniósł 330 tys. osób, w tym 196 tys. osób z państw członkowskich Unii Europejskiej.
RP