• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Nie ostro, tylko konkretnie

Wtorek, 6 października 2015 (20:31)

Rosjanin Stanisław Czerczesow został we wtorek trenerem piłkarzy Legii Warszawa. Kontrakt został podpisany do końca sezonu. Zastąpił on na tym stanowisku Norwega Henninga Berga, który prowadził stołeczną ekipę od grudnia 2013 roku.

Stanisław Czerczesow przyjechał do Polski z opinią trenera zamordysty. Na konferencji prasowej nowy szkoleniowiec piłkarzy Legii Warszawa nie zgadzał się jednak z taką oceną.

– Nie prowadzę drużyn ostro, tylko konkretnie – podkreślił.

– Po tym, co zobaczyłem na swój temat na polskich stronach internetowych, myślałem, że mnie zatrzymają na granicy. Iwana Groźnego nie znam, więc nie wiem, jakie są jego metody szkoleniowe – żartował Czerczesow.

– To jest profesjonalny sport i to rywale wymagają od nas odpowiedniego przygotowania i zaangażowania. Z szacunkiem podchodzę do piłkarzy. Jeśli ktoś gra w Legii, to znaczy, że reprezentuje pewien poziom. Moim zadaniem jest wyciągnięcie z zawodników sto procent ich możliwości. Dopiero jeśli to okaże się za mało, będę myślał o wzmocnieniach – dodał, tłumacząc już na poważnie swoją filozofię prowadzenia zespołu.

Przyznał również, że przed przyjściem do Legii znał mniej więcej połowę piłkarzy warszawskiego klubu. Możliwości drużyny zamierza poznać w najbliższych tygodniach. Pierwszy mecz Legii z Rosjaninem na ławce odbędzie się 18 października. Wicemistrzowie Polski zmierzą się przy Łazienkowskiej z Cracovią.

Czerczesow ma 52 lata i jako zawodnik występował na pozycji bramkarza. Podobnie jak jego poprzednik Henning Berg w Blackburn, występował w 1995 roku ze Spartakiem w Lidze Mistrzów w grupie, w której grała także Legia.

Jako trener prowadził m.in. austriackie drużyny FC Kufstein (2004) i FC Wacker Tirol (2004-2006), Spartaka Moskwa (2007-2008) i Tereka Grozny (2011-2013). Ostatnio pracował w Dynamie Moskwa, z którego odszedł w lipcu. Często trenował polskich piłkarzy. W 2012 roku to właśnie z Legii do Tereka trafili Marcin Komorowski i Maciej Rybus.

– Wtedy pierwszy raz zetknąłem się z trenerem Czerczesowem. Od tego momentu myślałem o nim jako potencjalnym trenerze Legii, ale nie był dostępny, kiedy wcześniej szukaliśmy szkoleniowca – wspomniał prezes Legii Bogusław Leśnodorski.

– Kiedy klub przestaje wierzyć, że z danym trenerem możliwy jest progres, wtedy zaczyna się szukać następcy, a to wymaga czasu – zaznaczył, tłumacząc dlaczego Berg nie został zwolniony od razu po zakończeniu poprzednich rozgrywek.

Najważniejszym celem postawionym przed nowym szkoleniowcem jest zdobycia mistrzostwa Polski. Po 11. kolejkach Legia zajmuje czwarte miejsce. Do prowadzącego Piasta Gliwice traci dziesięć punktów.

– Legia to taki klub, że interesuje nas wszystko, co jest do wygrania. Mistrzostwo to oczywiście sprawa nadrzędna. W przyszłym roku klub będzie obchodził 100-lecie istnienia, więc awans do Ligi Mistrzów byłby świetnym sposobem uczczenia tej rocznicy – powiedział dyrektor sportowy Michał Żewłakow.

– Moje zadanie jest jasne. Sukcesy w Polsce mają iść w parze z dobrymi wynikami w europejskich pucharach. Po to tutaj jestem – dodał nowy trener stołecznej drużyny.

Umowa z Czerczesowem obowiązuje do sezonu 2016/17. W Warszawie razem z nim pojawili się jego asystent Mirosław Romaszczenko, szkoleniowiec bramkarzy Gintaras Stauce i trener od przygotowania fizycznego Władimir Panikow. W sztabie pozostaną Krzysztof Dowhań, który będzie dzielił się obowiązkami ze Staucem oraz legenda klubu Lucjan Brychczy. 

RS, PAP