• Czwartek, 2 kwietnia 2026

    imieniny: Franciszka, Władysława, Arona

Promujmy rodzinę

Sobota, 3 października 2015 (01:10)

Rozpoczynający się w niedzielę synod biskupów i ogromne zainteresowanie nim jest wielką szansą, aby światu na nowo ukazać wartość trwałego i nierozerwalnego małżeństwa oraz rodziny.

– Spodziewam się, że ten drugi synod będzie pogłębieniem pierwszego. I mimo wszystko powrotem do spraw istotnych, a więc do tego, jaki jest Boży plan wobec ludzkiej miłości, ludzkiego małżeństwa, rodziny i wszystkich związanych z tym aspektów – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. abp Henryk Hoser, jeden z ojców synodalnych reprezentujących Episkopat Polski.

Niestety, postępująca destabilizacja rodziny sprawia, że i w stosunku do Kościoła katolickiego formułowane są postulaty, aby zmienił swe nauczanie. Tak jest np. w kwestii dopuszczenia rozwodników do Komunii św.

– Musimy powiedzieć, że przebywanie i pożycie w nowym związku, przy istniejącym, bo ważnie zawartym małżeństwie, jest stanem grzechu. A warunkiem udzielenia rozgrzeszenia jest nawrócenie – akcentuje ks. abp Hoser.

Zwraca jednocześnie uwagę, że w tych krajach, w których żąda się Komunii św. dla rozwiedzionych, nie ma już praktycznie wcale spowiedzi. – Dzieje się tak, bo ludzie tracą poczucie grzechu – wskazuje ordynariusz warszawsko-praski.

Podobnie jest z próbami nobilitacji związków homoseksualnych. – Postulaty jakiegoś uzasadniania związków homoseksualnych w nauce Kościoła to ekwilibrystyka doktrynalna – ocenia ks. abp Hoser.

– Związki homoseksualne, które mają także charakter współżycia płciowego, są związkami grzesznymi. Akty homoseksualne są niezgodne z ludzką naturą. To są rzeczy niepodpadające pod jakąkolwiek akceptację – dodaje.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Sławomir Jagodziński