• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Plan nie uratuje kopalni

Czwartek, 1 października 2015 (20:30)

Ostatniego dnia września rząd triumfalnie ogłosił plan ratunkowy dla polskiego górnictwa. Według założeń Kompania Węglowa zostanie przejęta przez Towarzystwo Finansowe Silesia. Ma to się odbyć przy dofinansowaniu rządu, który zmusi do wykonania przelewu największe polskie spółki energetyczne.

Twierdzenia niektórych polityków Platformy Obywatelskiej, że rząd tą decyzją dotrzymał słowa i 30 września powstała Nowa Kompania Węglowa, jest nieprawdą. Aby mówić o powołaniu NKW, w pierwszej kolejności powinny zapaść decyzje korporacyjne. Przecież w skład Towarzystwa Finansowego Silesia wchodzą samodzielne podmioty i to one muszą podjąć decyzję. O takiej decyzji nic na razie nie wiemy, ale jak rozumiem, wkrótce ją podejmą.

Kolejną rzeczą, którą chcielibyśmy wiedzieć, są gwarancje, na jakich rząd zakłada, że tym razem tego pomysłu nie storpeduje Komisja Europejska. Już raz przecież nie zgodziła się na powołanie Nowej Kompanii Węglowej właśnie przez pomoc publiczną. Jak ta sprawa będzie się miała do TFS? Czym ta operacja różni się od tej, która w ocenie Brukseli była niedozwoloną pomocą publiczną?

Warto także poruszyć inną kwestię. Z tego, co niesie wieść gminna, TF Silesia ma 200 mln środków płynnych, czyli takich, które może zaangażować. Te środki wystarczają na wypłaty w najbliższym czasie. Jednakże pozycja Silesii nie jest tak silna, aby ten wagonik mógł wziąć pod swoją pieczę górnictwo i tym samym rzucić mu koło ratunkowe.

Nie zapoznano nas także z harmonogramem, kiedy zostaną podjęte stosowne decyzje, kiedy zostaną uruchomione środki na inwestycje w poszczególne kompanie. Nie wiemy, jakie kopalnie zostaną wyselekcjonowane i które będą dofinansowane. Mówi się o 11 kopalniach, nie wiemy o których, możemy jedynie przypuszczać.

Widać ewidentnie, że konferencja prasowa ministra skarbu Andrzeja Czerwińskiego służyła jedynie do tego, żeby przekazać, nie mieszkańcom Śląska i górnikom, bo oni wiedzą, o co gra idzie, ale społeczeństwu z pozostałych rejonów Polski, że rząd ugasił pożar w górnictwie. To jest daleko idącą nieprawdą i to chcę głośno powiedzieć.

Z moich informacji wynika, że sytuacja w górnictwie będzie jeszcze gorsza. Jeżeli w ciągu miesiąca nie będzie wsparcia dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej, to bank ING postawi ją w stan upadłości. Dlaczego? Bo porozumienie między stronami zostało zawarte na 1 miesiąc. Zobaczmy, że rząd w tej sprawie w ogóle nie zabiera głosu. Bo nie musi, bo za miesiąc będziemy już po wyborach.

Grzegorz Tobiszowski