• Wtorek, 12 maja 2026

    imieniny: Pankracego, Dominika

Bieda to nie powód

Czwartek, 1 października 2015 (05:05)

Co można kupić za 140 tys. zł? Dużo. Np. nowy dom…

Rodzinie z Pruchnika koło Jarosławia na Podkarpaciu odebrano ośmioro dzieci. Dzieci wzrastały w miłości, nie były bite, rodzice o nie dbali, więc co było powodem? Bieda! Ojciec dzieci nie ma pracy, dzieci nie miały oddzielnych łóżek, a w domu nie ma łazienki. W ten sposób można by rozbić połowę rodzin w Polsce.

Podczas rozprawy w sądzie odbyła się pikieta w ich obronie. Zrobiliśmy dużo, żeby nagłośnić tę sprawę. Wiem, że gdybyśmy nie podjęli działań zmierzających do poinformowania jak największej części społeczeństwa o sprawie, to dzieci te znalazłyby się w domu dziecka, a rodzice straciliby z nimi kontakt i możliwość wychowywania ich.

Dzieci są od kwietnia w domu dziecka. Przez ten czas poszło około 140 tys. zł z budżetu państwa do domu dziecka! Przecież za te pieniądze można by było kupić nowy dom!

Wśród znajomych z fundacji opowiedziałem o problemach tej rodziny. Wkrótce postanowiliśmy pomóc im materialnie. Każdy ofiarował, co mógł, i udało się nam, kupiliśmy dwa łóżka piętrowe razem z materacami i pościelą. Cały czas rodzinie pomaga Instytut Ordo Iuris, gdyż ich prawnik za darmo pomaga rodzicom odzyskać dzieci.

W sprawie tej rodziny ważną kwestią jest brak łazienki. Gdy sprawa została odpowiednio nagłośniona, burmistrz Pruchnika zadeklarował, że pomoże w jej powstaniu. To bardzo dobra wiadomość.  

Ale to nie koniec problemów. Rodzina mieszka w stuletnim domu. Budynek ten potrzebuje wielu inwestycji. Konieczna jest wymiana okiem, mebli itd. Przyda się nowa pralka i lodówka. Wierzyłem i wierzę, że znajdzie się grupa osób, które zechce pomóc tej rodzinie.

Wiara nie zawodzi. Sprawą tej rodziny zainteresował się sam prezydent Andrzej Duda. W zeszłym tygodniu pani z jego kancelarii rozpoczęła badanie sprawy i powiedziała, że będzie starała się pomóc w imieniu głowy państwa. Nie wiem, na czym miałaby polegać ta pomoc, ale to, że problem odbierania rodzicom dzieci z powodu biedy zauważyła głowa państwa, to może być to początek zmian na lepsze.

Często spotykam się z zarzutem, że organizacje pro-life tylko krytykują. Chciałbym przekonać wszystkich, że my także pomagamy rodzinom. A gdyby ktoś chciał się zaangażować w jakikolwiek sposób w pomoc rodzinie z Pruchnika, to proszę o kontakt na adres – jacek.kotula@stopaborcji.pl Tu każda pomoc się liczy.

Jacek Kotula