• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Zabawa w kotka i myszkę

Czwartek, 1 października 2015 (04:01)

Wartość ubytków w VAT w tym roku wyniesie 53 mld zł. Uważa się, że na tę sumę składają się głównie wyłudzenia i szara strefa. Jako możliwość walki z patologiami podaje się zwiększenie represyjności ściągania podatków.

VAT jest podatkiem skomplikowanym i jako taki jest łatwym polem do wyszukania w jego systemie luk. Skrupulatnie wykorzystują to wszelkiej maści hochsztaplerzy. Tak naprawdę dopóki VAT będzie istniał, dopóty jesteśmy skazani na zabawę między fiskusem a oszustami podatkowymi w kotka i myszkę. To jest niekończąca się zabawa w to, kto kogo wyprzedzi i wymyśli sposób na ominięcie przepisów, a z drugiej strony na ich uszczelnienie.

W ostatnim czasie grupa ekspertów doradzająca ministrowi finansów oprcowała szereg zaleceń idących w kierunku uszczelnienia ściągania podatku VAT. Owocem ich pracy był m.in. pomysł stworzenia czegoś w rodzaju centralnego rejestru faktur. Pojawiła się także idea zwiększenia biurokracji poprzez wymóg miesięcznego, a nie jak dotychczas kwartalnego, rozliczania VAT przez przedsiębiorców. O ile rzeczywiście pewne dodatkowe wpływy do budżetu mogłoby to przynieść, to zasadniczo uderzyłoby to w uczciwych przedsiębiorców. Jak? Poprzez dodanie im przez to ogromnej ilości pracy. Taki sam los czekałby urzędników skarbowych, których trzeba by było zatrudnić do realizacji dodatkowych zadań. Nie jest to, jak widać, dobry kierunek zmian.

Podatki powinny zostać zmienione tak, aby były łatwe w egzekucji. W przypadku VAT sprawa jest o tyle skomplikowana, że narzuca nam jego funkcjonowanie Unia Europejska. Można by się więc zastanowić, czy nie warto dyskusję nad sensem istnienia i funkcjonowania VAT przenieść na grunt europejski. Z drugiej strony dlaczego by w wybranych branżach nie uzupełnić go o podatek obrotowy, czyli płacony od przychodu.

W tym widziałbym właściwe kierunki niż w dodawaniu pracy przedsiębiorcom oraz urzędnikom, którzy – powiedzmy to jasno – i tak są na przegranej pozycji w konfrontacji z oszustami podatkowymi. Dlaczego? Bo oszuści mają po swojej stronie potężny arsenał w postaci dziurawej ustawy o podatku VAT i sam podatek jako bardzo skomplikowany i przez to łatwy do ominięcia. 

Dr Marian Szołucha