Zapomniana święta
Wtorek, 29 września 2015 (11:38)Właśnie tak była określana księżna Anna Przemyślidówna, żona Henryka II Pobożnego, mimo że jej proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny nigdy się nie rozpoczął. 28 września br. metropolita wrocławski ks. abp Jozef Kupny przewodniczył Mszy św. dziękczynnej za życie i dzieło księżnej w 750. rocznicę jej śmierci.
Data Mszy św. dziękczynnej nie jest przypadkowa – to także dzień wspomnienia św. Wacława, który pochodził z tego samego rodu co księżna – Przemyślidów. W Mszy św. oprócz Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej, uczniów placówek oświatowych prowadzonych przez to zgromadzenie uczestniczyła również młodzież ze szkoły w Siechnicach, noszącej imię Anny Przemyślidówny, oraz członkowie Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”, które było współorganizatorem tej rocznicowej uroczystości.
Msza św. była sprawowana w dawnym klasztorze Sióstr Klarysek we Wrocławiu – obecnie Urszulanek Unii Rzymskiej, w kościele św. Jadwigi, gdzie spoczywają szczątki księżnej Anny. Jej sylwetkę i posługę przybliżył w okolicznościowej homilii ks. infułat prof. dr hab. Józef Pater, dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu.
Kaznodzieja wskazał, że jako kilkuletnia dziewczynka, przeznaczona na żonę dla Henryka, została przewieziona do Trzebnicy. Tam opiekowała się nią św. Jadwiga Śląska. Mała królewna (była bowiem córką czeskiego króla) otrzymała w trzebnickim opactwie cysterek staranne wychowanie. Potem zasłynęła jako fundatorka kilku klasztorów, odnowicielka Wrocławia zniszczonego przez najazd Mongołów, z których rąk zginął mąż Anny.
– Księżna Anna, jakkolwiek bardzo zasłużona dla Kościoła, Polski i Śląska, pozostaje nadal w cieniu świętych i błogosławionych, skazana tym samym na zapomnienie. Dobrze, że po wiekach znaleźli się jej czciciele, którzy pragną przypomnieć jej zasługi i należną cześć. Ona realizowała te zasady i wartości, które się nigdy nie starzeją, są cały czas aktualne. Dzisiaj to, co Ona czyniła, jest wyjątkowo potrzebne – prowadziła ona intensywną działalność charytatywną, rozdając potrzebującym jałmużnę, żywność, opiekując się trędowatymi. Wielką zasługą Anny były działania zmierzające do wyniesienia na ołtarze jej teściowej św. Jadwigi Śląskiej – podkreślił ks. infułat Pater.
Marek Zygmunt, Wrocław