• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

Lekcja miłości Boga i człowieka

Sobota, 26 września 2015 (18:14)

Dziś ostatni etap pożegnania ze sługą Bożym ks. Feliksem Folejewskim SAC – mówił przed południem w katedrze warszawsko-praskiej ks. abp Henryk Hoser SAC do wiernych licznie wypełniających świątynię na Mszy św. żałobnej.

Przybyły na nią rzesze wiernych, głównie z Warszawy, która była miejscem apostolstwa śp. księdza Folejewskiego. Ta obecność  była wyrazem pamięci spotkań, miłości, przyjaźni.

– Każdy z obecnych miał doświadczenie kontaktu z tym człowiekiem, kapłanem, sługą Bożym, każdy z obecnych coś od niego otrzymał, każdy z obecnych z tego kontaktu wyszedł wzmocniony – celnie zauważył ks. abp Hoser.  W długiej homilii streszczającej życie, duchowe przesłanie zmarłego kapłana, współbrata, podjął temat realizacji jego ziemskiej drogi do wieczności, do „nowej i ostatecznej perspektywy”, jaka jest Niebo.

– On potwierdził słowa z Księgi Mądrości, że nadzieja jego była pełna nieśmiertelności, był tym człowiekiem, kapłanem, który nigdy nie tracił z oczu ostatecznych celów człowieka – mówił ksiądz arcybiskup. 

Śp. ks. Feliks miał świadomość ofiarniczego charakteru swego życia. Doświadczał miłosierdzia Bożego.

– Tyle miał przeszkód, by odłączyć się od miłości Chrystusowej – podkreślił kaznodzieja.

Jednak, co jest zdumiewające w jego życiu, wszystkie przeciwności traktował jako Boży dar, jako zadanie, coś, z czym trzeba się zmagać, by wzrastać i realizować miłosierdzie Boże.

– W swoim długim, 81-letnim życiu przechodził różne fazy naszej historii, różne sytuacje walki z Kościołem i Ewangelią. Zawsze uważał Kościół za swoją matkę – akcentował ks. abp Hoser.

I jak dodał, podobnie jak św. Paweł doświadczał wielu przeciwności,  trudności, które jednak nie mogły go odłączyć od Miłości Miłosiernej.

Ksiądz Folejewski, doświadczony trzema zawałami, śmiercią kliniczną, operacjami kardiologicznymi, był świadom tego, że Pan Bóg może go powołać w każdej chwili.

– On był gotowy, gdy pisał swój testament 5 marca br. Uczył nas wszystkich: wy też bądźcie gotowi, o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie – mówił pasterz warszawsko-praski.

–Mówię to jako świadek jego dwóch zawałów, jego sytuacji krytycznych. On był gotowy w każdej chwili – dodał.

Dlatego testament pozostawiony przez śp. ks. Folejewskiego jest duchowym drogowskazem, jest „testamentem człowieka sprawiedliwego”, jak zauważył kaznodzieja. Inspiracją testamentu była św. s. Faustyna Kowalska.

– Ona była dla niego przewodnikiem duchowym – mówił ks. abp Hoser.

Wyjaśniał, że słowa „Jezu, ufam Tobie” były światłem i programem życia zmarłego kapłana, a także swoistym hymnem wdzięczności za wszystko, co otrzymał.

– Wdzięczność jest umiejętnością widzenia. On widział dobro, jakiego jest odbiorcą. Jeśli dobra Bożego nie dostrzegamy, nie dostrzegamy dobroci Bożej, ludzi, i stąd jesteśmy ludźmi smutnymi, zawiedzionymi – zauważył ksiądz arcybiskup.

Przypomniał ostatnią prośbę ks. Feliksa, który prosił o pamięć w podczas Mszy św. i w modlitwie. Kaznodzieja zwrócił uwagę, jak wiele nas „nauczył swoją postawą człowieka radosnego, niosącego nadzieję , radość promieniującą uśmiechem, którym nas obdarzał, widział dobro w drugim człowieku, wydobywał to, ukazywał to, był człowiekiem o niesłychanej wrażliwości życiowej”.

– Nieraz widziałem łzy w jego oczach i płacz w kontakcie z cierpieniem drugiego człowieka. W tym cierpieniu uczestniczył – mówił ks. abp Hoser. 

Zwrócił uwagę na wezwanie do świętości skierowane przez ks. Folejewskiego do wszystkich.

– To jest najbardziej powszechne, najbardziej radykalne powołanie każdego człowieka. Powołanie do świętości. My chcielibyśmy zostać na zawsze w kategorii grzeszników, bez szczerej, zdecydowanej woli wydobycia się z tego stanu. […] Bóg jest wzorem świętości. Jest miarą świętości, która nie ma granic – podkreślił ks. abp Hoser.  Dziękował śp. ks. Feliksowi za „wspaniałą lekcję miłości Boga i człowieka”.

Po Mszy św. trumnę z ciałem śp. ks. Folejewskiego złożono na cmentarzu Bródnowskim w kwaterze Ojców Pallotynów.

Małgorzata Jędrzejczyk