• Wtorek, 12 maja 2026

    imieniny: Pankracego, Dominika

Strażacy czekają w miasteczku

Czwartek, 24 września 2015 (20:24)

Z Bartoszem Mickiewiczem, członkiem Prezydium Krajowej Sekcji Pożarnictwa NSZZ „Solidarność”, rozmawia Rafał Stefaniuk

Strażacy rozpoczęli we wtorek protest przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Dlaczego Związek zdecydował się na ten krok?

– Próbujemy porozumieć się z rządem przeszło 2 lata. Nasze rozmowy nie przynoszą efektów, więc jesteśmy zmuszeni do podjęcia kroków bardziej radykalnych. Mamy 3 główne postulaty: rewaloryzacja funduszu wynagrodzeń, pokrycie w całości kosztów związanych z wysługą lat i wzrost stawki za służbę w godzinach nadliczbowych z 60 do 100 proc. Sytuację mamy taką, że strażak za przepracowanie 1 godziny nadliczbowej otrzymuje o 40 proc. mniej uposażenia niż za przepracowanie swojej normalnej godziny pracy. Jest to sytuacja co najmniej dziwna.

Protest ma przyjąć formę miasteczka?

– Tak. Postanowiliśmy, że zaprotestujemy w miasteczku. Jego oficjalne rozpoczęcie odbyło się we wtorek o godz. 12.00. Będziemy tam do soboty, 26 września, do południa. Pierwszego dnia było w nim 200 osób. W następnych dniach będzie przebywało w nim około 100 osób. Zjeżdżają się ludzie z całej Polski. Protest podzieliliśmy między województwa. Każde województwo będzie miało swój czas, podczas którego będzie przebywało w miasteczku.

Również pod kancelarią w miasteczku protestowali rolnicy. Ich protest trwał kilka miesięcy. Nie obawia się Pan, że ta forma jest mało skuteczna?

– Próbujemy różnych form. Jednak nie podejmiemy takich kroków, które mogłyby w jakikolwiek sposób zachwiać bezpieczeństwem społeczeństwa. Nie mamy więc możliwości zamanifestowania swojej sytuacji szerszej grupie społecznej, jak tylko wyjść do ludzi i rozstawić miasteczko.

Ile wynosi średnie wynagrodzenie strażaka?

– Trudno powiedzieć. Wiem z całą pewnością, że pierwsze wynagrodzenie strażaka plasuje się na poziomie minimalnej krajowej, a więc jest to 1750 zł brutto. Widać więc, że za tak odpowiedzialną i niebezpieczną pracę jest to skandalicznie mało.

Jak wyglądają dotychczasowe rozmowy z minister Teresą Piotrowską?

– Nasze rozmowy z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych mają swój początek w 2013 r., kiedy złożyliśmy pierwsze postulaty w kwestii waloryzacji funduszu wynagrodzeń. Spotkań z minister Teresą Piotrowską było od grudnia 2014 r. kilka. W pewnym momencie doszło do zawieszenia naszej akcji protestacyjnej, gdyż wydawało się nam, że kryzysowa sytuacja została zażegnana i będziemy w stanie podjąć konstruktywne rozmowy z minister, które zakończą się pozytywnie dla obu stron. Lecz niestety minister po uchwaleniu budżetu na rok 2015 poinformowała dziennikarzy, a nie nas, że przewidziała podwyżki dla służb mundurowych.

I to mają być podwyżki na poziomie 4 proc.

– Tak, zaproponowano 4 proc. To przy zamrożeniu płac od 2008 r. jest kwotą kompletnie niewystarczającą. W obecnej sytuacji bieżące funkcjonowanie komend Państwowej Straży Pożarnej jest w części finansowane z funduszu płac i wynagrodzeń strażaków. Jest to sytuacja bardzo trudna. Krajowa Sekcja Pożarnictwa obliczyła, że średni wzrost wynagrodzeń powinien wynosić ok. 17 proc. To jest właśnie ten poziom, który został zamrożony od 2008 r.

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk