• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Krok od awansu

Wtorek, 22 września 2015 (11:34)

Polscy siatkarze wygrali w Tokio z Japonią 3:1 (24:26, 27:25, 25:21, 25:19) w dziesiątym występie w Pucharze Świata. Biało-Czerwoni są jedyną niepokonaną drużyną w japońskim turnieju i prowadzą w tabeli. Do rozegrania pozostał im jeden mecz – w środę z Włochami.

Polacy po poniedziałkowym zwycięstwie nad USA mocno przybliżyli się do awansu na igrzyska w Rio de Janeiro. Mimo wszystko nie mogli pozwolić sobie na dekoncentrację.

– Właśnie po takich wygranych o nią najtrudniej – przestrzegał mistrz świata Krzysztof Ignaczak.

Z Japonią Biało-Czerwoni nie mieli dotychczas wielkich kłopotów. Z 29 meczów na wielkich imprezach azjatycka drużyna potrafiła wygrać jedynie sześć.

We wtorek gospodarze pokazali jednak, że należy się z nimi liczyć. Podczas gdy Polacy przyzwyczaili kibiców, że mają trudności z wejściem mecz, to i drugi set też był bardzo zacięty.

W obu partiach końcówki decydowały o tym, która z drużyn cieszyła się ze zwycięstwa. W pierwszej trener Stéphane Antiga postanowił dać odpocząć kapitanowi Michałowi Kubiakowi. Musiał go jednak ściągnąć na pomoc w drugim. Słabszy mecz rozgrywał Bartosz Kurek. Atakujący mistrzów świata w pierwszej odsłonie spotkania zdobył zaledwie trzy punkty.

Ciężar wziął na siebie zatem Mateusz Mika. Przyjmujący Lotosu Trefla Gdańsk robił, co mógł, ale i tak to Japończycy się cieszyli. Nie do zatrzymania byli Kunihiro Shimizu i Yuki Ishikawa. Rywale mieli aż 73-procentową skuteczność w ataku i świetnie bronili. Wygrali 26:24.

Emocjonującą końcówkę zobaczyli kibice także w drugiej partii, kiedy na boisku był już Kubiak. Walka punkt za punkt zaczęła się od stanu 22:22. Nietrafione decyzje Rafała Buszka, ale i błędy własne Japończyków doprowadziły do kolejnego remisu – 24:24. Później serwis rywali w siatkę i punkt z przechodzącej piłki Buszka dał Polakom zwycięstwo 26:24.

W trzecim secie wydawało się, że Biało-Czerwoni opanowali sytuację. Prowadzili już 14:10, kiedy zaczęły się problemy z przyjęciem i skończeniem akcji. Z kolei w obronie znowu imponowali Japończycy i szybko doprowadzili do remisu 14:14. Przerwa dla Antigi uspokoiła sytuację i Polacy wrócili na właściwe tory. Dobra zagrywka Kurka i konsekwentna gra w bloku doprowadziły do wygranej 25:21.

Dobrą passę Polacy kontynuowali w decydującym secie. Na trybunach dopingowały ich m.in. znakomite tenisistki Agnieszka Radwańska i Dunka polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki. W tej partii Japończycy ani razu nie potrafili zagrozić siatkarzom Antigi, którzy pewnie zmierzali po 10. zwycięstwo w turnieju. Ta partia okazała się najszybsza i zakończyła się wynikiem 25:18.

Najskuteczniejszym zawodnikiem w polskim zespole był Kurek – 18 punktów. Z kolei w całym meczu najczęściej punktował Yuki Ishikawa – 24.

O dwa pierwsze miejsca premiowane przepustką do Rio de Janeiro walczy w Tokio systemem każdy z każdym 12 drużyn. To pierwsza impreza, w której można wywalczyć kwalifikację na igrzyska.

 

Polska: Piotr Nowakowski, Bartosz Kurek, Mateusz Mika, Rafał Buszek, Fabian Drzyzga, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (libero) oraz Dawid Konarski, Marcin Możdżonek, Michał Kubiak, Grzegorz Łomacz, Karol Kłos.

Japonia: Yuki Ishikawa, Kunihiro Shimizu, Masahiro Yanagida, Akihiro Yamauchi, Takashi Dekita, Hideomi Fukatsu i Takeshi Nagano (libero) oraz Kentaro Takahashi, Yuta Abe, Yuta Yoneyama, Daisuke Yako.

RS, PAP