• Wtorek, 12 maja 2026

    imieniny: Pankracego, Dominika

Pielęgniarki: Wszyscy z nas kpią

Poniedziałek, 21 września 2015 (20:28)

Już jutro Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych ogłosi decyzję w sprawie dalszej formy i zasięgu akcji protestacyjnej. Zdesperowane pielęgniarki zapowiadają, że protest boleśnie dotknie rządzących, a nie pacjentów.

Dziś w Krakowie zaprezentowano kampanię „Ostatni dyżur” i raport Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych dotyczący sytuacji tej grupy zawodowej. Wynika z niego m.in., że do roku 2022 r. na emeryturę przejdzie ok. 54 tys. pielęgniarek i położnych, których według prognoz, jeśli utrzyma się obecne tempo wchodzenia młodych osób do zawodu i oferowane warunki pracy, nie będzie miał kto zastąpić. Średnia wieku pielęgniarek dziś to 48 lat. 

– My jesteśmy wrażliwe kobiety, ale z nami nie ma żartów – podkreślały na spotkaniu w Krakowie. Na wtorek zaplanowano rozmowy środowiska pielęgniarek i położnych z ministrem zdrowia. Godzinę przed ich rozpoczęciem związek ma ogłosić decyzję w sprawie dalszej formy akcji protestacyjnej. 

Grażyna Rogala-Pawelczyk, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, wyjaśniała, że Rada popiera wszelkie działania na rzecz poprawy sytuacji pielęgniarek i położnych. Jak zaznaczyła „317 tys. pielęgniarek i położnych jest razem”. 

– Jeśli nie będzie pielęgniarek, nie będzie zabiegów wysokospecjalistycznych. Analiza danych pokazuje, że gdyby pielęgniarki pracowały tylko na dwóch etatach, to blisko 30 proc. podmiotów miałoby problem z podpisaniem kontraktu – mówiła prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. 

Rogala-Pawelczyk podkreśliła, że kampania „Ostatni dyżur” nie ma charakteru politycznego.

– Rozmawialiśmy z każdym klubem, ze wszystkimi posłami, także niezrzeszonymi, diagnozując sytuację – podkreśliła.

Jak mówiła, dopóki nie będzie zapisów konkretnych rozwiązań legislacyjnych, pielęgniarki „nikomu nie uwierzą”. Dodała, że pielęgniarki i położne oczekują wyższych podwyżek niż proponowane we wrześniowym rozporządzeniu ministra 300 zł brutto, umocowania w systemie ochrony zdrowia i trwałych rozwiązań organizacyjnych.

Na spotkanie w Krakowie Grażyna Gaj, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, przyszła z walizką. Stamtąd jechała prosto do Warszawy, gdzie jutro mają zapaść i zostać ogłoszone ważne decyzje. Już dziś jednak powiedziała: – Od łóżek pacjentów nie odejdziemy. Pokażemy, jak strajkuje się w Polsce. W tej chwili mamy gotowość strajkową w szpitalach. Jutro pokażemy, jak zaczynamy ten strajk w Polsce. Mówimy „dość”. Musi to dotknąć tych, którzy rządzą, a nie pacjenta. Pacjenta to na pewno nie zaboli. Wszyscy z nas kpią.

W ramach „Ostatniego dyżuru” do listopada zbierane są podpisy pod petycją zawierającą apel do rządu i parlamentarzystów o „opracowanie i wdrożenie programu zabezpieczenia społeczeństwa w świadczenia realizowane przez pielęgniarki i położne”. Dotychczas podpisało ją 170 tys. osób.

Małgorzata Pabis