Presja na opornych
Czwartek, 17 września 2015 (13:01)Parlament Europejski poparł propozycję podziału między państwa unijne 120 tysięcy uchodźców. Opinia została wydana w trybie pilnym, aby jak najszybciej zmusić oporne państwa członkowskie do przyjęcia migrantów.
Za przyjęciem rezolucji w sprawie planu Komisji Europejskiej opowiedziało się 372 europosłów (m.in. Michał Boni, Danuta Huebner, Róża Thun, Lidia Geringer de Oedenberg), przeciwnych było 124, od głosu wstrzymało się 54 (m.in. Jerzy Buzek, Dorota Jazłowiecka, Krzysztof Hetman, Jarosław Kalinowski, Barbara Kudrycka, Janusz Lewandowski, Elżbieta Łukacijewska, Jan Olbrycht, Julia Pitera, Marek Plura, Dariusz Rosati, Jacek Saryusz-Wolski, Czesław Siekierski, Adam Szejnfeld, Bogdan Zdrojewski, Tadeusz Zwiefka, Adam Gierek, Bogusław Liberadzki, Krystyna Łybacka i Janusz Zemke).
Zastosowanie szybkiej ścieżki ustawodawczej zostało zaproponowane przez przewodniczącego PE Martina Schulza. Wezwał on Komisję Europejską do udzielenia pomocy finansowej, szczególnie w Libanie, Jordanii i Turcji. Ostrzegł, że bez takiego zaangażowania problemy będą narastać.
– Niedługo odbędzie się specjalny szczyt i mam nadzieję, że liderzy Europy też wezmą to pod uwagę – oświadczył Schulz.
Szef Rady Europejskiej Donald Tusk zapowiedział, że dzisiaj ogłosi decyzję w sprawie ewentualnego zwołania spotkania przywódców państw i rządów UE na temat kryzysu uchodźczego.
W oświadczeniu wydanym po głosowaniu KE ponownie zaapelowała do rządów krajów unijnych o szybkie porozumienie w sprawie planu podziału 120 tysięcy uchodźców. Zapowiedziała, że jeśli państwa członkowskie podejmą decyzję w tej sprawie, we wtorek będzie gotowa, by współpracować z nimi i z odpowiednimi agencjami europejskimi w celu natychmiastowego przenoszenia uchodźców z najbardziej obciążonych państw.
Nigel Farage, przewodniczący eurosceptycznej frakcji Europa Wolności i Demokracji, oświadczył, że „otwieranie drzwi na exodus to pomaganie przemytnikom”. Jak zaznaczył, UNHCR szacuje, że obecnie przesiedlonych jest 59 mln ludzi na świecie.
– Głosowanie za tą rezolucją wysyła sygnał, że UE jest przygotowana do przyjęcia niegraniczonej liczby osób – ostrzegał.
Propozycja KE, nad którą głosowali europosłowie, została przedstawiona w ubiegłym tygodniu. Dotyczy ona rozmieszczenia w krajach unijnych w ciągu dwóch lat 120 tysięcy uchodźców docierających do Włoch, Grecji i na Węgry, aby złagodzić obecny kryzys migracyjny. Bruksela zaproponowała ustalenie z góry, ilu uchodźców ma trafić do poszczególnych państw.
Mają to być działania nadzwyczajne, na które zezwala unijny traktat. Zgodnie z unijnym prawem Parlament Europejski nie ma tu kompetencji decyzyjnych, musi wydać jedynie opinię w tej sprawie, aby można było uruchomić program.
Wydanie opinii PE nie wymaga wcześniejszej zgody państw członkowskich na propozycję Komisji. Dotychczas kraje UE nie podjęły decyzji w sprawie programu relokacji 120 tysięcy uchodźców. Poniedziałkowe spotkanie ministrów spraw wewnętrznych nie przyniosło rozstrzygnięcia. Proponowanych zasad relokacji nie poparły kraje Grupy Wyszehradzkiej, w tym Polska, które uważają, że podział uchodźców musi być oparty na zasadzie dobrowolności. 22 września odbędzie się kolejne spotkanie szefów MSW w tej sprawie.
RP, PAP