• Wtorek, 12 maja 2026

    imieniny: Pankracego, Dominika

Kampania zamiast informacji

Środa, 16 września 2015 (19:50)

Niemal żadnych konkretów, za to pełno sloganów – tak można podsumować wystąpienie w Sejmie premier Ewy Kopacz w sprawie imigrantów. Opozycja podkreśla, że bez wyraźnej zgody społeczeństwa rząd PO – PSL nie ma prawa decydować o przyjęciu do naszego kraju rzeszy imigrantów. 

Specjalne posiedzenie Sejmu zwołane, aby rząd przedstawił informację o największym problemie, z jakim zmaga się Unia Europejska, premier Ewa Kopacz wykorzystała do kampanii wyborczej i zaatakowała opozycję.

– PiS pokazało prawdziwą twarz – partii antyeuropejskiej i ksenofobicznej – grzmiała z mównicy sejmowej Ewa Kopacz. Mówiła, że to Lech Kaczyński negocjował Traktat Lizboński, który dotyczy też polityki migracyjnej. 

Głos zabrali również: ministrowie spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna, spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska oraz wiceszef MSZ odpowiedzialny za UE Rafał Trzaskowski.

W wystąpieniu klubowym Jarosław Kaczyński zauważył, że rząd nie ma prawa, „pod zewnętrznym naciskiem”, bez zgody społeczeństwa, podejmować decyzji, które mogą mieć negatywny wpływ m.in. na życie publiczne, sferę wolności i na bezpieczeństwo. Podkreślił, że podejmowanie tego rodzaju decyzji bez zgody społeczeństwa „jest łamaniem konstytucji, łamaniem zasady suwerenności narodu, a także praw obywatelskich”.

Lider największej opozycyjnej partii mówił też to, czego obawiają się obywatele, że istnieje poważne niebezpieczeństwo, iż cudzoziemcy nie będą przestrzegać naszego prawa i naszych obyczajów, a później będą narzucać swoje kulturowe i religijne prawa.

Zabierając po raz kolejny głos, Kopacz zarzuciła prezesowi PiS, że „podjął decyzję za większość Polaków”.

– Mówił o wielkiej miłości do narodu. Ci, którzy pamiętają wasze rządy, pamiętają, jak wyglądała ta miłość – dodała Kopacz. Pwróciła też do straszenia PiS-em. 

– Wiem, jak będzie wyglądał wasz rząd. Wasz rząd będzie ubezwłasnowolniony. Na czele rządu nie będzie stał prezes Jarosław Kaczyński, ale o każdą decyzję trzeba będzie go pytać, czy można podjąć taką, czy inną – mówiła premier. Zarzuciła też opozycji, że wiecznie dąży do kłótni i szukania wrogów.

– To jest pierwsza zapowiedź, tak to jest pierwsza zapowiedź wyprowadzenia Polski z UE i to Polacy powinni wiedzieć – skorzystała z okazji i postraszyła Polaków Ewa Kopacz.   

W reakcji na wypowiedź premier o ponowne zabranie głosu z mównicy sejmowej zwrócił się prezes PiS. Jak ocenił, zarzuty szefowej rządu są „całkowicie oderwane od rzeczywistości”. Za niedopuszczalny uznał część wypowiedzi premier dotyczącej negocjacji Traktatu Lizbońskiego przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. 

Kaczyński zaznaczył, że nie chce odpowiadać na – jak się wyraził – „insynuacje dotyczące wyprowadzania Polski z Unii Europejskiej”.

– Tego rodzaju merytoryka, modus operandi, jaki stosujecie od wielu lat, w tej chwili nie przynosi już efektów. Widzę, że pani jest do niego przywiązana – zwrócił się prezes PiS do premier. 

Kaczyński podkreślił, że w wystąpieniu Kopacz „był element wyjątkowo nieładny” i bardzo często spotykany w wystąpieniach przedstawicieli PO. Jak wyjaśnił, chodzi o atak na osobę nieżyjącą, na prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

– Z tej wypowiedzi, którą była pani łaskawa przedstawić, wynikałoby, że Polska była w stanie przeciwstawić się Traktatowi Lizbońskiemu, to znaczy, że byliśmy na tyle silni, żeby wziąć na siebie przeciwstawienie się w gruncie rzeczy całej elicie europejskiej – powiedział Kaczyński.

Lech Kaczyński w momencie, kiedy prowadził te rokowania, wiedział doskonale, że zbliżają się wybory, wiedział, że w konfrontacji z Unią Europejską te wybory wygrają formacje proeuropejskie i zgodzą się dokładnie na wszystko, (a) to wszystko, co uzyskał, a uzyskał bardzo wiele, zostanie odrzucone. Takie wtedy były realne możliwości Polski i one zostały całkowicie wyczerpane – ocenił prezes PiS.

– To są zarzuty całkowicie oderwane od rzeczywistości. Oderwane od rzeczywistości są także inne pani wystąpienia i wystąpienia ze strony PO, które miały miejsce – dodał.

Kaczyński przypomniał informację, którą nie tak dawno podawały zagraniczne media, że w Grecji przechwycono transporty broni.

– Wszystko wskazuje na to, że z Państwa Islamskiego – mówił. – Jeżeli chodzi o polską granicę, która ma być tak świetnie chroniona, to tysiące TIR-ów przekracza ją codziennie i nie są one w ogóle kontrolowane – dodał prezes PiS.

RP, PAP