Przyjmowanie uchodźców to nie jest pomoc
Niedziela, 13 września 2015 (11:21)Kolejny bliskowschodni biskup skarży się na katastrofalne skutki otwarcia europejskich granic. Tym razem z dramatycznym apelem wystąpił syrokatolicki arcybiskup Aleppo.
Od kilku dni w szybkim tempie wzrasta liczba wiernych, którzy zgłaszają się po metrykę chrztu w celach migracyjnych. Ksiądz abp Denys Antoine Chahda wiąże ten fakt z deklaracjami o gotowości przyjęcia ich w Europie.
– Tymczasem Stany Zjednoczone i Unia Europejska muszą podjąć działania w Syrii – podkreśla katolicki hierarcha.
Zapewnia, że nadal będzie prosił swych wiernych, by nie opuszczali kraju, bo bez chrześcijan dla Syrii nie będzie już żadnej nadziei. Z jego wiernych pozostała już niespełna połowa. Teraz nawet ci, którzy pozostali, szykują się do wyjazdu. Podobnie jest też w innych Kościołach.
– Europa nagle otwiera drzwi na Syryjczyków, ale przez cztery lata wojny nie zrobiła nic, by mogli pozostać w swym kraju – zauważa arcybiskup Aleppo.
RS, Radio Watykańskie