• Wtorek, 12 maja 2026

    imieniny: Pankracego, Dominika

Być jak książę – być jak księżniczka!

Czwartek, 10 września 2015 (11:19)

Każda dziewczynka marzy, żeby zostać księżniczką i zamieszkać w przepięknym zamku. Chłopcy zaś po nocach śnią o panowaniu nad wielkim i potężnym królestwem. A co, jeśli Ci powiem, że jesteś księżniczką lub księciem już tu i teraz?

Kolejny dzień z rzędu Nosiciele Radości odkładają godzinę pobudki. Wszystko za przyczyną imprezy urodzinowej Marleny, która rozkręciła się po wczorajszych modlitwach wieczornych. Górnik obrał rolę didżeja, puszczając same „hiciory” na swojej wypasionej konsoli rowerowej. Takiego świętowania urodzin można tylko pozazdrościć! Na placu zabaw, w przepięknym górskim krajobrazie, ze wspaniałymi przyjaciółmi, tańcami, śpiewami, tortem i mnóstwem radości. Marlena pragnie wszystkim rowerzystom serdecznie podziękować za cudowne niespodzianki, które sprawiły, że czuła się jak najszczęśliwsze dziecko obchodzące swoje wymarzone urodziny!

Pomimo gorącej wtorkowej atmosfery środowy poranek jest chłodny. Ojciec Tomek zapowiada, że dzisiejszy nocleg będzie miał miejsce albo w zamku (lub jego ruinach), albo na równo 150 km. Następnie do akcji wkracza Marlena, której zadaniem jest podzielić grupę na trzy drużyny. Ustawia więc wszystkich w porządku rosnącym od najniższej Sylwii do najwyższego Marcina Kroczka i podział względem wzrostu gotowy. O 7.00 grupa wyrusza na pierwszy dystans, podczas którego Marcinowi Szuścikowi łamie się bagażnik. Szczęście w nieszczęściu, od wczorajszej awarii Karolina nie może jechać z dużym obciążeniem na swoim rowerze, więc oprócz sakw, które uczynnie wiezie Przemek, pozbywa się jeszcze bagażnika. A to ci szczęściara! Tym bardziej że dziś kolejny pagórkowaty dzień. Po 35 km czas na szybką przerwę zakupową i kolejny 50-kilometrowy dystans. Przerwa obiadowa wypada na stacji benzynowej, gdzie bardzo miła sprzedawczyni służy podróżnikom wrzątkiem. Kolejne 50 km prowadzi rowerzystów do Birmingham, gdzie na wjeździe do miasta zatrzymują się na zakupy i telefon do Kuby Hepnera, który dziś obchodzi urodziny. Wszystkiego najlepszego!

Zostało więc 15 km na znalezienie zamku. Pierwsze kilometry w Birmingham wiodą przez dzielnicę arabską, gdzie co chwilę zauważyć można meczety, sklepy oznaczone arabskimi szyldami oraz ludność w charakterystycznych strojach. Niektórzy z cyklistów czują się wręcz jak na innym kontynencie. Po 148 km teren zabudowany się kończy, a zaczynają niezamieszkałe rejony przy lotnisku. NINIWA Team finalizuje dzisiejszą jazdę na 150 km w przepięknym parku z wiewiórkami, zadbanymi krzewami oraz trawą tak równiutko wykoszoną, jakby przygotowaną na ich przyjazd. O ile zamku nie udało się znaleźć, o tyle miejsce, w którym śpią niniwici jest iście królewskie.

Zaraz po przyjeździe na miejsce noclegu rowerzyści uczestniczą we Mszy św. Już w pierwszym czytaniu św. Paweł uświadamia hardkołowcom, gdzie jest ten zamek, którego tak usilnie cały dzień szukali. „Dążcie do tego, co na górze, nie do tego, co na ziemi”. A w Ewangelii jeszcze Jezus daje wskazówkę, jak do wymarzonego celu się dostać. „Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże”. Choć zamkiem, do którego dążymy, jest Niebo, to już tu, na ziemi, musimy być dumni jak księżniczki i książęta z bycia człowiekiem. Tak należy odczuwać ludzką godność. Jednak trzeba pamiętać, by być wewnętrznie ubogim i wolnym od wszystkich rzeczy doczesnych, a zabiegać o bogactwa niebieskie. Pomóc w tym mogą rekolekcje, modlitwa czy choćby wyprawa z NINIWA Team. Jak dzieli się Marlena, to właśnie dzięki wyprawie jest bardziej świadoma swoich uczuć oraz tego, kim jest i kim chce być. Codzienne odkrywanie siebie przyczynia się do odczuwania większego szacunku do życia oraz uświadamia jej, że rzeczywiście jest księżniczką!

Po Mszy św. czas na kolację i wspólną modlitwę. A gdy tylko gwiazdy wychylają się ze swoich ciemnych kryjówek, księżniczki i książęta udają się na zasłużony odpoczynek, każdy do własnego namiotowego zamku.

Bilans dnia:

  • 150 km
  • Średnia prędkość: 21 km/h
  • 1500 m przewyższeń

Nocleg:
Birmingham

Justyna, NINIWA Team