• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

Życiowe dualizmy – dwoistości

Wtorek, 8 września 2015 (19:45)

Homilia ks. bp. Ignacego Deca wygłoszona 1 września w kościele pw. Królowej Różańca Świętego podczas dolnośląskiej inauguracji roku szkolnego 2015/2016.

Wstęp

Czcigodny księże prałacie Zygmuncie, tutejszy proboszczu i dziekanie dekanatu Dzierżoniów, wszyscy bracia kapłani; szanowni przedstawiciele władz samorządowych, panie wojewodo, panie starosto, panie burmistrzu; szanowna pani kurator wojewódzkiego wydziału oświaty; szanowna pani dyrektor Gimnazjum nr 1 w Dzierżoniowie, inni dyrektorzy szkół, nauczyciele, wychowawcy, katecheci, drodzy rodzice, kochana młodzieży; bracia i siostry w Chrystusie!

Przy dzisiejszej inauguracji roku szkolnego 2015/2016 przedstawimy kilka dualizmów, czyli takich zdwojeń, które spotykamy w naszym świecie ze szczególnym uwzględnieniem dwóch podstawowych zadań każdej szkoły.

Dualizmy – dwoistości w życiu religijnym    

Bóg i świat, Bóg i stworzenie to pierwszy dualizm. Bóg jest niestworzony, jest bez początku i bez końca. My natomiast wraz ze światem mamy tu, na ziemi, początek życia i koniec. Jest świat doczesny i świat wieczny; świat doczesny poznajemy zmysłami i rozumem, świat wieczny poznajemy poprzez Boże Objawienie i wiarę.

W dzisiejszej Ewangelii widzimy Pana Jezusa, który naucza i czyni cuda. I tak było w całej Jego publicznej działalności: nauczanie ludzi i czynienie cudów, które potwierdzały Jego naukę. W naszym życiu religijnym jest coś podobnego: są słowa i czyny: wiara i świadectwo, czyli wiara wyrażająca się w modlitwie i życie z wiary wyrażające się w czynach miłości.

W życiu etycznym, moralnym człowieka są również takie zdwojenia; jest prawda i kłamstwo, dobro i zło, czyny dobre i czyny złe, cnoty i grzechy.

Dualizmy w życiu szkolnym

Podobne zdwojenia są w życiu szkolnym. W szkole mamy nauczycieli i uczniów, nauczajacych i nauczanych. Mówiąc o szkole, zwróćmy uwagę na dwa podstawowe zadania każdej szkoły. Szkoła winna nas obdarzać wiedzą i powinna nas wychowywać, a więc nauczanie i wychowywanie są podstawowym zadaniem szkoły. Obydwa te zadania są równie ważne i zarazem trudne. Nauczanie polega na przekazywaniu wiedzy przez nauczycieli podczas lekcji i różnych zajęć szkolnych. Wiedzę także uczniowie nabywają i pogłębiają w czasie odrabiania lekcji w domu. W nauczaniu nie chodzi jedynie o solidne, kompetentne  przekazywanie i przyswajanie sobie wiedzy z poszczególnych przedmiotów, ale też o uczenie sztuki dobrego, poprawnego, logicznego myślenia o świecie, o drugich ludziach oraz o samym sobie, jak również myślenia na temat skutków własnego postępowania. W sektorze wiedzy ważne jest także zapoznawanie się z dziedzictwem narodowej kultury, z narodowymi bohaterami i świętymi.

Drugim bardzo ważnym zadaniem szkoły jest wychowywanie, czyli kształtowanie osobowości, charakterów wychowanków w kierunku pełniejszego człowieczeństwa, doskonalszej osobowości. Zatem szkoła nie tylko powinna nas uczyć dobrego myślenia, ale także dobrego postępowania. Dobre myślenie to wielki skarb, z którego powinno wyrastać dobre mówienie i prawe postępowanie. Św. Jan Paweł II powiedział, że szkoła powinna nas czynić mądrzejszymi i lepszymi, i to wszystkich – zarówno nauczycieli, jak i uczniów. 

Zdarza się tak, że niekiedy szkoła przypomina sobie o swych zadaniach wychowawczych dopiero wtedy, gdy  wkracza do niej policja, bo uczniowie sprawiają poważne problemy czy nawet naruszają prawo karne, na przykład dopuszczając się kradzieży, stosując przemoc czy sięgając  po alkohol czy narkotyki. Taka interwencja kryzysowa nie wystarczy. Szkołę w naszej narodowej kulturze nazywamy „matką”, bo właśnie szkoła jak dobra matka winna nas wychowywać: uczyć kochać drugich, innym służyć, uczyć tak żyć, aby innym z nami było dobrze. Uczenie takiej postawy łączy się z odwagą stawiania wymagań, gdyż każde miłowanie drugiego człowieka jest wymagające, po prostu nas kosztuje. Szkoła powinna doprowadzać do takiej sytuacji, aby wychowanie przez nauczycieli i wychowawców przechodziło w samowychowanie, czyli żeby uczniowie sami świadomie nauczyli się podejmować dobre decyzji moralne i promieniować na innych prawością, uczciwością i serdecznością.

Szkoła winna być wolna od nacisków ideologicznych i politycznych. Dzisiaj rano w radiu przytoczono wypowiedź prof. Michała Seweryńskiego, który przestrzegał rodziców i nauczycieli przed tzw. seksualizacją dzieci i młodzieży, związaną z wdrażaniem postulatów ideologii gender. Trzeba wszystkim dyrektorom, nauczycielom i wychowawcom młodego pokolenia przypomnieć, że nawet za wielkie pieniądze przez kogoś ofiarowane nie wolno sprzedawać takich wartości jak: prawda, prawość, skromność, czystość, uczciwość. Jeszcze raz powtórzmy, że każda szkoła winna nas uczyć dobrego myślenia i szlachetnego postępowania. Powinni o to zabiegać rodzice, nauczyciele, same dzieci i młodzież, a także władze oświatowe. Trzeba dodać, że tego rodzaju wychowanie  winno być oparte na wartościach, które płyną przede wszystkim z Bożego Objawienia, ze wskazań Pana Boga i z prawego sumienia.

Dualizmy w życiu publicznym: narodowym i międzynarodowym

Dzisiaj, w dniu 1 września, gdy obchodzimy 76. rocznicę wybuchu drugiej wojny światowej, mamy obowiązek wskazać jeszcze na dualizm wojny i pokoju. Wojna jest wielkim złem, pokój zaś jest wielkim dobrem. Przypomnijmy, jak to 76 lat temu zaczynała się tragedia wojenna. Był to I piątek miesiąca, dzień słoneczny i ciepły jak dzisiejszy. Wczesnym rankiem tegoż dnia hitlerowskie Niemcy bez wypowiedzenia wojny napadły na Polskę. Zachodni agresor wkroczył zbrojnie na teren naszej Ojczyzny. Padły pierwsze strzały na Westerplatte i pierwsze bomby na Wieluń, a potem i na inne miasta. Rozpoczęła się II wojna światowa. Rano o godz. 6.30 w Polskim Radiu można było słyszeć słowa: „Wszyscy jesteśmy żołnierzami”. Okrutna wojna, którą zapoczątkowały Niemcy hitlerowskie, była wynikiem niemieckiej pychy i chęci ekspansji. W Niemczech stworzono filozofię nacjonalistyczną, której główna teza brzmiała, że rasa germańska stanowi nadludzi. Ta rasa panów, übermenschów, ma prawo podbić inne narody i uczynić z nich niewolników. Z takiego przekonania przywódców Trzeciej Rzeszy rozpętano drugą wojnę światową. Europę przykryły ciemne chmury zła, zbrodni, niszczenia słabszych ludzi. Okrucieństwom nie było miary. Generał Władysław Anders w książce „Bez ostatniego rozkazu” zamieścił taką oto scenę z września 1939 r.: „Widzę, jak niemiecki lotnik kołuje nad gromadką liczącą koło setki małych dzieci. Zniża się, zrzuca bomby i strzela z karabinu maszynowego. Dzieci rozpryskują się, ale kilka barwnych plam pozostaje na polu”. Przypomnijmy, że już początek wojny zabrał nam ponad 50 tysięcy rodaków, a gdy się wojna kończyła, liczba sięgnęła do sześciu milionów, a w skali globalnej wojna ta uśmierciła prawie 60 milionów ludzi i spowodowała przeogromne straty w kulturze i gospodarce tak wielu narodów. Zapamiętajmy, ta tragedia światowa zrodziła się z bezbożnictwa. Jej inicjatorzy pogardzili Ewangelią, pogardzili Bogiem i człowiekiem. Pamiętajmy, że świat tworzony bez Boga staje się światem przeciwko człowiekowi. Historia ostatnich dziesiątków lat pokazała, że hasła rewolucji francuskiej: liberte, egalite et fraternite – wolność, równość, braterstwo, one nie mogą być zrealizowane bez złączenia ich Panem Bogiem. Trzeba, żeby o tym także wiedzieli przywódcy Unii Europejskiej. Dlatego jest nam tak bardzo potrzebna więź z Panem Bogiem na co dzień w trakcie naszej edukacji rodzinnej i szkolnej. Bóg i Jego prawo, które nam dał, nie jest wrogiem człowieka. Bóg nie chce nam zabierać szczęścia i radości, ale wprost przeciwnie – chce nas obdarzać radością prawdziwą i pełniejszym szczęściem za cenę stosowania się do Jego wskazań.

Zakończenie

Kończąc homilię, chciałbym wszystkich zaprosić do uczestniczenia w życiu Kościoła w trakcie nowego roku szkolnego. Tu nie chodzi tylko o to, by uczestniczyć w katechizacji, która będzie prowadzona, ale żeby ta katechizacja miała przełożenie na udział w niedzielnej Mszy św., żeby miała przełożenie na codzienną modlitwę i na dobre postępowanie. Jest wielka potrzeba, by edukacja rodzinna i szkolna przekształcała młode pokolenie w ludzi mądrzejszych i lepszych. Kiepska ta nauka, która nas nie przekształca w lepszych ludzi. Módlmy się dziś o to, abyśmy mogli ten nowy rok szkolny przeżyć w obfitym Bożym błogosławieństwie, żeby Pan Bóg nauczającym i nauczanym, młodzieży, dziatwie i pedagogom dawał obfity wzrost duchowy. Amen.