• Wtorek, 12 maja 2026

    imieniny: Pankracego, Dominika

Szansa na potomstwo

Poniedziałek, 7 września 2015 (20:09)

O niezgodności poczęcia człowieka metodą in vitro z nauką Kościoła powiedziano i napisano już wszystko. Państwo, dotując in vitro potężnymi pieniędzmi, zapomniało o tych wszystkich osobach, które chcą mieć dzieci, a przy tym chcą pozostać wierne wartościom. Pomocą dla nich może być naprotechnologia. Po sejmikach mazowieckim i podkarpackim temat dofinansowania tej metody podjął sejmik z Lubelszczyzny.

Naprotechnologia jest metodą całkowicie naturalną, wiele razy skuteczniejszą i dużo tańszą niż in vitro. Nie wymaga przy tym mrożenia bądź zabijania dzieci. Jest ona także sposobem realnego leczenia niepłodności. Osoby, które przejdą proces leczenia niepłodności naprotechnologią, mogą w sposób naturalny począć swoją pociechę.

Dlaczego mimo tych wszystkich zalet metoda ta jest ciągle mało popularna? Bo nie stoi za nią ogromny przemysł. Koszty leczenia naprotechnologią w porównaniu do in vitro są śmiesznie małe. Koszt jednej wizyty u lekarza wynosi około 130 zł. Wizytę odbywa się raz na miesiąc lub dwa. Koszt in vitro wynosi dziesiątki tysięcy złotych.

Oczywiście nie każdy może zostać ojcem czy matką. Trzeba się jednak z tym pogodzić. Są osoby, których choroba jest tak poważna, że nawet naprotechnologia nie pomoże. Wyjściem dla tych osób jest adopcja. 150 tys. dzieci w domach dziecka czeka na swoich nowych rodziców. Te dzieci również trzeba pokochać.

Cieszę się, że kolejny sejmik podejmuje kwestię naprotechnologii. To ważne, aby społeczeństwo i politycy dowiadywali się o niej jak najwięcej. Społeczeństwo musi się dowiedzieć, że na in vitro nie kończą się metody poczęcia dziecka. Medycyna daje szanse, żeby małżeństwa cieszyły się z potomstwa, a przy tym możliwe byłoby poszanowanie najmniejszych istnień.

Jacek Kotula